Highslide for Wordpress Plugin
« Previous Entries

Weltschmerz

czwartek, Kwiecień 12th, 2012

Z Wikipedii: Weltschmerz (pol. ból świata) zespół nastrojów i emocji typu: depresja, smutek, apatia, nostalgia wynikające z myśli o niedoskonałości świata, a właściwie ze zderzenia chęci działania i niemożności jego realizacji oraz dysonansu pomiędzy wrażliwością bohatera a jego otoczeniem; romantyczny, sentymentalny pesymizm. Zdiagnozowalam moja przypadlosc. Cierpie na weltschmerz. Globalnie patrzac, swiat i ludzie mnie przerazaja. [...]

Wizytówka

sobota, Lipiec 16th, 2011

W paryskim metrze, z którego korzystaliśmy wiele razy podczas naszego ostatniego pobytu w stolicy Francji, reklamuje się Wódka Sobieski. Niby nic takiego, ale akurat spora liczba tych bilbordów w połączeniu z równie liczną polską emigracją pijaków (kloszardów śpiących na ulicach w odurzeniu alkoholowym) nie świadczą najlepiej o naszym kraju. Ot taka nijaka to wizytówka. Na [...]

Czasami czuję się jak papież

sobota, Marzec 12th, 2011

Czasami czuję się jak papież Jan Paweł II, o którym jedna z anegdot mówi, że nie nosił przy sobie pieniędzy. W tym właśnie temacie jestem do niego podobna. Wydawać się pewnie może feministkom i nie tylko, że to straszne, żeby tak totalnie polegać finansowo na partnerze, ale mnie to wcale nie przeraża i ani trochę [...]

Bo ja sie boje…

wtorek, Styczeń 25th, 2011

Wyobrazmy sobie jakis miernik. O chocby taki pierwszy lepszy, ktory znalazlam w googlowych zdjeciach: Na skali powyzszego urzadzenia widac podzialke od 0 do 10. Załóżmy, ze taki miernik po odpowiednim podlaczeniu do czlowieka wskazuje jego poczucie leku. W moim przypadku juz bez powyzszego badania znam jego rezultat. Wskazowka od razu znalazlaby sie przy 10tce, i [...]

Macierzyństwo

środa, Styczeń 19th, 2011

Mamy dzielą się na: – takie co chciałyby być ze swoimi małymi dziećmi cały możliwy czas, czyli takie co nie musiałyby biec do pracy, nie musiałyby zatrudniać opiekunek by te potem opowiadały jak to odkryły pierwszy ząb u maleństwa, jak to dziecko postawiło piersze kroki, jak wypowiedziało poraz pierwszy słowo mama, nie musiałyby się bać, [...]

Z pamięci pewnej małej dziewczynki…

czwartek, Październik 28th, 2010

Dlaczego oni nie robili zdjęć? Dlaczego w ich domu nie było aparatu fotograficznego? Gdy mała dziewczynka była mała nigdy nie przyszło jej do głowy by zadać rodzicom te pytania. Za mała była by się głębiej nad tym faktem zastanowić, by przeanalizować ewentualne hipotezy. Jakiś czas temu, już jako dorosła kobieta, którą jej znajomi obdarowywali linkami [...]

COŚ

niedziela, Wrzesień 12th, 2010

Z serii: rozterki emigranta Jest COŚ takiego w tej Ameryce, że się nie chce wracać do Polski. Jest COŚ takiego w tej Polsce, że się za nią jednak tęskni.

Autorytety

wtorek, Sierpień 10th, 2010

Autorytety w moim życiu legły w gruzach. Gruzach okrutnej prawdy i ludzkiej głupoty. Na szczęście nie było ich wiele. Kilka zaledwie śmiertelników, którzy wydawało mi się są wielcy. Już nie są i dzięki nim, nie będzie ich i innych nigdy więcej. Ludzie są tylko ludźmi, nawet jeśli trochę więcej w życiu osiągnęli, nawet jeśli osiągnęli [...]

Erudycja czy prostota?

piątek, Maj 28th, 2010

Przychodzą takie chwile kiedy głębiej zastanawiam się nad moim pisaniem. Nad warsztatem, którego przecież nie mam, bo ani ze mnie filolog, ani poetka, ani reporterka, ani wykształcona pisarka. W moim pisaniu kieruję się zasadą: pisać tak by czytelnik mnie zrozumiał. Pisać językiem prostym, spokojnym, zmuszającym do refleksji, przemyśleń, opozycji lub koniunkcji. Za nic nie chcę [...]

Powiedział mój mąż

piątek, Maj 21st, 2010

Gdyby tam w Smoleńsku czy w jakimkolwiek innym miejscu na świecie spadł samolot z przedstawicielami amerykańskiego rządu na pokładzie, w ciągu kilku zaledwie minut cały teren katastrofy otoczony byłby przez amerykańskie wojsko. Wojsko, które jeśli tylko ktoś by się próbował do nich zbliżyć strzelałoby bez ostrzeżenia (dlatego nikt nawet nie próbowałby się do nich zbliżyć). [...]

« Previous Entries