Drugie urodziny
środa, Czerwiec 1st, 201122go maja Pimienta obchodziła swoje drugie urodziny. Na poczęstunek składający się z puszeczkowego tortu zaproszony został P.J. Zjadł go o wiele więcej niż jubilatka, taki z niego niewychowany głodomor:-) Tort wykonany według powyższego zdjęcia.
Koty
czwartek, Maj 19th, 2011Pimienta i Pepper Junior
Nowy kotek
wtorek, Marzec 22nd, 2011I am one of last year’s kittens. I may be a little older, but I am still playful and full of kitten spunkiness. My personality is more developed, so you can see what I will probably be like when I grow up. Powyższe zdjęcie i opis znaleźliśmy na www.petfinder.com i od razu zapragneliśmy adoptować tego [...]
Chory kotek
środa, Marzec 2nd, 2011Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku, I przyszedł kot doktór: Jak się masz koteczku! Źle bardzo… i łapkę wyciągnął do niego. Wziął za puls pan doktór poważnie chorego… Pepperek, nasz kot kochany, wczoraj zachorował a dzisiaj rano w przychodni weterynaryjnej odszedł do kociego nieba. Płakaliśmy bardzo, smutno nam z powodu tej straty. Pepperek [...]
Kot Halloweenowy
sobota, Październik 16th, 2010Pimięta – nasz halloweenowy kot.
Notka o Kotku
środa, Styczeń 20th, 2010Właściwie o kotce. Zaadoptowaliśmy półroczną kotkę z pobliskiego schroniska dla zwierząt. Jest kotem pełnym energii do zabawy. Przechodzimy teraz czas oswajania Pepperka z nowym domownikiem. Jeszcze kilka dni będą od siebie odseparowane. A potem zobaczymy, albo się zjedzą, albo zaprzyjaźnią, albo będą sobie żyły obojętnie nie zważając na siebie nawzajem. Imię: Pimienta – oznacza pieprz [...]
Dzień Świętego Franciszka Patrona Zwierząt
sobota, Październik 3rd, 2009Przypada na jutrzejszą niedzielę, ale tak jak w ubiegłym roku, w sobotę, spotkaliśmy się liczną grupą parafian i ich zwierzaków na parkingu przed kościołem. Były psy, koty, ptaki jakieś, królik i sama nie wiem co jeszcze, bo tak bardzo się nie rozglądałam. Piosenka św. Franciszka, krótka modlitwa i błogosławieństwo. Bardzo lubię te coroczne spotkanie ze [...]
Farkus
czwartek, Listopad 13th, 2003Dzisiaj będzie o Farkusie. Teoretycznie to kot moich pracodawców, praktycznie jest już mój. Gdybym umiała tu instalować fotki, już byście mogli go zobaczyć. Wspaniały kocur. Znowu dzisiaj uciekł z domu, w którym obecnie mieszkam i pracuję. On ma tak zawsze. Spryciaż. Jak tylko widzi okazję do wyjścia na mysie łowy i przechadzkę po okolicznych polach, [...]








