Dekoracja na trójkę

Tak brzydkiej trójki wykonanej z chocolate chips nigdy dotąd nie widziałam, ale co zrobić. Gdy Bozia rozdawała talenty dekorowania tortów, nie stanęłam niestety w tamtej kolejce.
Stałam za to w kolejce do robienia tortów pysznych. I takowy talent otrzymałam.

Dlaczego 3?
Bo w styczniu w naszym biurze trzy osoby obchodzą urodziny: Arthur, Shirley i Charles. Dla nich właśnie ten tort urodzinowy.

Film

To taki film co się mężowi bardzo podobał, a mnie trochę mniej.

Churchill to z jednej strony wielki bohater, który uratował Anglię i być może całą Europę, bo kto wie co by Hitler zrobił, gdyby ten silny brytol go nie powstrzymał, a z drugiej strony… No nie jest tajemnicą, że Polskę miał totalnie w dupie.
Szkoda, że już nie ma takich polityków. Takich silnych osobowości. Wielka szkoda. Świat ich naprawdę teraz potrzebuje.

Fb & Instagram

Na fb mnie nie ma, o instagramie nie mam pojecia, taki ze mnie dinozaur jeśli chodzi o portale społecznościowe ( – czy tak się tłumaczy z angielskiego social media?)
Tęskno mi do IRCa i do ludzi, których IRC przyciągał. To był jednak pewien wyższy poziom, trzeba się było wykazać jakąś minimalną wiedzą i cierpliwością by się W KOŃCU (!) zalogować na ulubiony kanał #. Fb nie wymaga myślenia, wręcz przeciwnie roluje je do minimum.

Ale oto proszę, ja nie będąca na fb znalazłam się tam oraz na instagramie (ale o co chodzi?).
Fotograf uwiecznił mnie gdy pomagam odnaleźć drogę do biura pomocy finansowej (o rany jak to okrutnie po polsku brzmi, to takie zwykłe, proste financial aid office).
Na poniższym zdjęciu wyglądam trochę jakbym sama tej finansowej pomocy potrzebowała, ale co tam! Sławna jestem! Pojawiłam się na fb mimo, że nie można mnie tam tagować, bo mnie tam nie ma:-)

 

Dawid

Dawid Sierakowiak to autor książki, którą właśnie skończyłam czytać ze łzami w oczach. Nie, łzy w oczach to za mało powiedziane!
Zryczałam się i już.

Co za okrutne czasy, co za okrutni ludzie, co za parszywe życie i jakże smutna historia.

Tej książki nie da się tak po prostu komuś polecić.
Bo pod jakim niby pretekstem?
A poczytaj sobie i zobacz jak Niemcy traktowali ludzi…
A poczytaj sobie i zobacz jak Żydzi traktowali się nawzajem…
A poczytaj sobie i powiedz mi, czemu niespełna 50 lat po takiej okrutnej wojnie cała Europa znowu Niemcom zaufała…
A poczytaj sobie i powiedz mi czy Cię nie przeraża ta ślepa wiara w komunizm…

Okrutnie przygniatająca lektura, ale to lektura obowiązkowa dla każdego z nas!

(3)

Kolejna dobra komedia

Czym chata bogata
:-)))

Chomik to jednak moje ulubione kino domowe.
Wygodna kanapa, nieograniczone przerwy na siku, domowej roboty popcorn, europejskie kino.
A nie tylko ta hollywoodzka propaganda za grube dolary.
W kinie nie byłam już tak dawno. I dumna jestem z tego równie mocno jak z niebycia na fb.

Niezła szopka

Naprawdę niezła!
Super śmieszny film, a jednocześnie naprawdę prowokuje do głębszych przemyśleń.
Szkoda, że tego typu kino nie dociera do Stanów.

Pieczenie na 4

Upiekłam ciasto na maciupką uroczystość. Nauczyciel z naszego departamentu otrzymał tak zwany tenure. Nie mam ochoty w notce o moim cieście wyjaśniać co oznacza tenure. Zrobię to być może innym razem.
Natomiast wyjaśnię tylko, że cztery lata trzeba ciężko (no może nie tak ciężko) pracować by na tego tenure’a zasłużyć. Stąd ta czwórka na cieście, reprezentująca całe 4 lata.

Książka dla dzieci, ale jakich?

Wziełam i przeczytałam sobie książkę Astrid Lindgren pt. Kati w Ameryce:-)
Książka z pewnością stanowi o jednym, mimo że się o tym w niej nie wspomina: czasy bardzo się zmieniły.
Wszędzie.
Wszystko.

Z jednej strony to taka książka przeterminowana, jak przeterminowany może być dla młodszych pokoleń i Pan Samochodzik.
Z drugiej strony książka wskazuje na sprawy ówczesne, czyli to co było codziennością w latach 50 tych na kontynencie amerykańskim.

Opowiastka o panience podróżującej po Stanach, ale jaka niby panienka z pokolenia ‘Sex and the City’, albo Justina B, chwyci po taką lekturę?

Ponadto proszę Państwa, poniższy i podobne jemu teksty czytać musiałam kilka razy bo oczom mym nie wierzyłam…

Ale z drugiej strony, taki opis sytuacji jest jak najbardziej aktualny. Do dzisiaj. A mamy już rok 2018. Amerykanie nie jadają nożem i widelcem jednocześnie na podobieństwo Europejczyków.

(2)