Comments

Buty, książki, kodeina… — 1 Comment

  1. Odnośnie aptek to coś dziwnego dzieje się w kraju nad Wisła. Leki przy dlugotrawłym leczeniu nagle znikają, nie ma jednoznacznie określonego zamiennika, w centrali NFZ i MZ tez nie maja informacji, bo producent niby powinien informować, ze przestaje coś produkować, albo będzie miał opóźnienia, ale nie musi. Jak nie musi to nie informuje. Miesiąc nam zajęło ze stresem zlokalizowanie leku na odczulanie dla Młodego i jego zakup. Nikt nic nie wie, na pewno nie ma go w hurtowniach, ale jakimś cudem i przez lekarza we wskazanej aptece udało się kupić. Cena oczywiście 30% wyższa niż standardowo, brak polskiej naklejki na opakowaniu. No i najgorszy jest stres, co z tym lekiem, czy jest bezpieczny, czy mamy kontynuować leczenie. Lekarz nic konkretnego nie powie, bo nikt nic nie wie, a rodzic zostaje ze stresem. Niby kontrola jest rozszerzana w teorii, w praktyce nie funkcjonuje.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *