Ona, lat 21, studentka pobliskiego uniwersytetu, wracała z rodzinnego obiadu, który był okazją do celebrowania 10tej rocznicy wyemigrowania do Stanów. On, lat 35, pracownik naszej uczelni, jechał nie wiadomo dokąd, mając w sobie sporą dawkę alkoholu.
Stało się najgorsze co się mogło stać.
Ona nie żyje, on czeka w więzieniu na rozprawę sądową. Grozi mu dożywocie był już bowiem wcześniej notowany za DUI (driving under influence).

Co miesiąc składam newsletter (biuletyn, gazetke? żadne polskie słowo mi nie pasuje – temat na kolejną notkę) dla Rycerzy Kolumba przy naszej parafii. To zadanie męża ale ja jestem w tym lepsza więc mu pomagam. W listopadowym wydaniu prośba o modlitwę za córkę ryczerza z innej parafii, ktora zginęła w wypadku samochodowym. Nie ulega wątpliwości, że to ta sama osoba.

Co miesiąc spotykam się z uczelnianym senatem, zasiadam w tak zwanej executive board, gdzie pełnię funkcję communication specialist, on natomiast wybrany był w tegorocznych wyborach na wice prezydenta. Tak, niestety tej funkcji pełnić nie będzie. Chyba, że w jakimś klubie więziennym.

Straszna tragedia. Rodzice tracą dziecko, dzieci tracą ojca, który odtąd na wiele lat zamknięty będzie w więzieniu. W szystko przez ludzką głupotę.

Dla mnie osobiście nie ma na świecie nic prostrzego od zwykłego przestrzegania prawa typu “pijesz? nie jedź!” Dlaczego dla tylu ludzi jest to taka trudna rzecz?! Dlaczego?!
I dlaczego to pijak nie ginie w takim wypadku a niewinna osoba?

http://www.pressdemocrat.com/home/7606510-181/chp-sonoma-state-university-student?artslide=0

http://www.pressdemocrat.com/news/local/7614737-181/santa-rosa-junior-college-football?artslide=0


Comments

Wypadek — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *