Zalogowalam sie na ten nielubiany przez mnie portal spolecznosciowy by zaprosic czesc “przyjaciol” na kolacyje z okazji 5tej rocznicy naszego slubu. Zanim kliknelam w “create event”, na glownej scianie zobaczylam zdjecie pieska lezacego w kagancu obok drzewa, do ktorego byl przywiazany, do tego snieg.

Zobaczylam to zdjecie, przeczytalam podpis i sie poplakalam. W informacji zawarty byl opis sytuacji jaka spotkala biegnego psiaka (wyglodzony, zziebniety w kagancu, ktory uniemozliwial mu jedzenie i wolanie o pomoc) oraz nawolywanie ludzi do poszukiwan bezdusznego wlasciciela.

Jestem totalnie wrazliwa na takie sytuacje. Na wszystkie przemocowe sytuacje.

Nie ogladam hollywoodzkich glupot przepelnionych do granic mozliwosci przemoca, nie ogladam zadnych informacji przepelnionych do granic mozliwosci przemoca, nie czytam gazet, ktore tez przepelnione sa przemoca. Zatem nie nosze w sobie tej specyficznej znieczulicy, tej gruboskornosci, tego swoistego przyzwyczajenia, ktore pomogloby mi machnac reka i zapomniec o tym zdjeciu.

Jedno zdjecie na FB i ja przezywam przez dwa dni… o niczym innym nie mysle…

Nie lubie ludzi.
Nie lubie ich bo sa z natury bardzo zli.
Ludzie krzywdza siebie (nikotyna, alkoholem, dragami, innymi “holizmami”), swoich bliskich, niewinne zwierzaki.
Dlaczego zatem mam ich lubic?!

Znajoma z pracy powtarza, ze ona lubi ludzi, chyba, ze oni pokaza soba, swoim zachowaniem, ze na to lubienie nie zasluguja.
Ja natomiast mam odwrotnie. Nie lubie ludzi, chyba, ze ci przekonaja mnie, ze lubic ich warto.

Droga Czytalniczko, Drogi czytalniczku, jesli czytacie tego bloga w dobrych intencjach, to mozecie byc pewni, ze pozostajecie w gronie ludzi przeze mnie lubianych:-)

Co do wlasciciela pieska i innych debili, ktorzy znecaja sie nad zwierzakami – mam nadzieje, ze spotka ich zasluzona kara! I chwala tym, ktorzy pracuja w schroniskach dla zwierzat!


Comments

Z serii: Dlaczego nie lubię Facebook’a — 1 Comment

  1. Takie zdjęcia zwłaszcza na fejsie, to zwykły szantaż emocjonalny.
    Olewamy, autora/kę szera wrzucamy do grupy restricted.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *