“Nie zmieniaj swiata.
Swiat sie sam zmieni jak bedzie chcial.”

Oczywiscie, ze tak.
Ale co gdy nie bedzie chcial?
I co gdy mi jednak zabraknie cierpliwosci by czekac w spokoju ducha na ta zmiane?

I have all the answers!!!
Tylko nikt ich nie chce sluchac…
No moze poza praca, tam istotnie mam spory posluch.

Czasami powracaja mi wspomnienia “poslusznego dziecinstwa”.
Zawsze musialam sie sluchac. Zawsze! Jak nie, to pas.
Posluszenstwo zostalo mi niejako “wbite” pasem.
Ale to nie jest wielka krzywda mojego niezafajnego dziecinstwa.
Duzo wieksza krzywda przejawia sie w tym, ze to teraz ja chce zawsze byc ta, ktorej sie slucha. Teraz to ja gleboko w duszy swojej chcialabym chwycic za pas i wymoc na innych posluszenstwo wobec moich zasad.

Takie zycie…


Comments

Powiedział mój mąż… — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *