Powiedział mój mąż…

“Nie zmieniaj swiata.
Swiat sie sam zmieni jak bedzie chcial.”

Oczywiscie, ze tak.
Ale co gdy nie bedzie chcial?
I co gdy mi jednak zabraknie cierpliwosci by czekac w spokoju ducha na ta zmiane?

I have all the answers!!!
Tylko nikt ich nie chce sluchac…
No moze poza praca, tam istotnie mam spory posluch.

Czasami powracaja mi wspomnienia “poslusznego dziecinstwa”.
Zawsze musialam sie sluchac. Zawsze! Jak nie, to pas.
Posluszenstwo zostalo mi niejako “wbite” pasem.
Ale to nie jest wielka krzywda mojego niezafajnego dziecinstwa.
Duzo wieksza krzywda przejawia sie w tym, ze to teraz ja chce zawsze byc ta, ktorej sie slucha. Teraz to ja gleboko w duszy swojej chcialabym chwycic za pas i wymoc na innych posluszenstwo wobec moich zasad.

Takie zycie…

Rocznica

Rok mija odkad przysiegalam suwerennosc Stanom Zjednoczonym.
Chociaz kraj ten to nie raj paszporcik amerykanski jednak warto miec. Gdyby cos sie nagle wschodnim sasiadom niespodobalo (jakies rakiety szykuja w strone naszego biednego kraju) pomacham amerykanskim paszportem i uciekne gdzie pieprz rosnie, taka ze mnie nie-patriotka!

Loteria

20131217-183649.jpg

Losowanie dzisiaj.
Wygrana chyba 600 milionow dolarow.
Trzeba sie podzielic z rzadem wiec pewnie polowa dla prezydenta:-)
Ale nawet jesli to 300 mln tez ladna suma.
Gdybysmy wygrali to troche pokrzyzowaloby nam to plany swiateczne.
Maz mowi: “kupilibysmy duzo kopert i zamiast tych smiesznych prezentow ktore wieziemy do Polski, dalibysmy pod choinke wszystkim koperty pelne dolarow”.
No to trzymamy kciuki!
Jesli wygramy to kazdy z moich wiernych czytelnikow otrzyma jeden milionik!

Zatkany nos

Przeziębienie mnie dopadło i niby nic mi nie jest, a jednak nos mam totalnie zatkany. Oddychać się nie da, wysmarkać się nie da, jedzenie bez smaku, głos zmieniony, gardło wysuszone i do tego pokasływanie.

Ech…

No żeby się już mi ten nochal odetkał!

Jakieś domowe sposoby?