Urodziny vs. dzień urodzin.
W Polsce obchodzi się urodziny, jako dzień, w którym przypada rocznica przyjścia na świat. Niemniej jednak dzień sam w sobie, mimo że jest specjalny, nie ogranicza się tylko do dnia samego w sobie. W Ameryce natomiast tak. I osobiście niezbyt tą amerykańską wersję lubię.

Bo tak: po naszemu urodzinowe życzenia, to takie, które w większości będą skupione na przyszłości, które mogą posdumowywać jakąś przeszłość (kolejny etap, kolejny rok, kolejne dziesięciolecie), które w nieznacznym stopniu będą dotyczyły tego specjalnego dnia, no oczywiście poza tym, że jest on okazją do tych życzeń.

Natomiast Anglosasi w znakomitej większości (czytaj: nie wszyscy, nie zawsze) fiksują się tylko na tym jednym dniu, na tej urodzinowej dobie i życzenia głównie skupia się w swojej treści tylko i wyłącznie na tych 24 godzinach. O przeszłości i przyszłości nie ma mowy. Dzień urodzin ma być fantastyczny, wspaniały, pełen radości, przyjaciół, spędzony w absolutnie rewelacyjnej atmosferze. Niby nic w tym złego, ale… jeśli na przykład o danych urodzinach zapomniałeś, przegapiłeś, bądź wiesz, że Twoje życzenia dojdą spóźnione, oto co otrzymuje jubilat:
“Hope your birthday was fun; Hope your birthday was happy and full of smiles; sorry I missed your birthday, but I am sure you had a great time” Ani słowa o życzeniach na bliską lub daleką przyszłość. Nic. Bo DZIEŃ urodzin już minął i tyle. Życzenia mają przecież dotyczyć tylko tego dnia, a nie np. spełnienia marzeń (w przyszłości), zdrowia (w przyszłośći), szczęścia & radości (w przyszłości). Nie, to by większości Amerykanów nie przeszło przez gardło, tego by nie dali rady napisać na kartce czy wyklepać na klawiaturze:-) Inna kultura i tyle.

I oto przykłady:

Hope you have a birthday as awesome as you are.

Happy, Happy Birthday!
I hope the day has been blessed with the presence of those you love most, and many magical moments!

Wishing you a cheerful and delightful birthday.

Jak już wyżej wspomniałam, wolę po naszemu. Lubię dzień moich urodzin rozciągnąć do granic.
Już w maju otrzymałam pierwszy prezent urodzinowy od mamy chrzestnej, bursztynowy wisior.
Kilka dni przed urodzinami mąż zabrał mnie na zakupy do sklepu z moją ulubioną kratką. Wybrałam sobie dwie koszule.
photo 5 (1)
W dniu urodzin natomiast zostałam obdarowana drobnymi upominkami i kartkami.

photo 1

photo 2

photo 5

Na jdeną z tych kartek pragnę zwrócić szczególna uwagę.
Za zgodą nadawcy (mojego byłego chłopaka) zamieszczam poniżej kartkę urodzinową zapewne wyprodukowaną w nieistniejącej już Czechosłowacji, nadaną w Niemczech, z pięknymi polskimi życzeniami o rzece dularów. Ach! Urodzinowo uśmiałam się do łez.
:-)))))))

photo 4

photo 3

Kartki urodzinowe i wszelkie inne formy pisane są dla mnie bezcenne!

Za wszystkie życzenia urodzinowe, te ręcznie pisane i te przesłane elektroniczne bardzo serdecznie dziękuję!!!


Comments

Jeszcze o urodzinach — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *