Mowę mi odebrało. Nie żebym jakoś specjalnie potrzebowała strun głosowych, ale kurcze, dziwne to uczucie. Takiej chrypy i takiego zaniku głosu to chyba nigdy nie miałam.
Zaczęło się w piątkową noc. Wybudziłąm się ze snu, było mi zimno (w sumie to mi jest wiecznie zimno) i jakoś tak choro. Rozpuszczony w szklance ciepłej wody Theraflu ukoił mnie do snu. Rano pobódka z temperaturą. Cały dzień przeleżałam w łożku z termometrem. W sobotę poczułam się znacznie lepiej ale wciąż to nie 100% zdrowia. Niedziela podbna do soboty. Dzisiaj poniedziałek i w Stanach wielkie święto. Dzwonię do lekarza by umówić się na wizytę, ale nie przyjmują z racji tego święta. Rozmawiam z pielęgniarką. Bla, bla, bla mam odpoczywać. Nosz kurcze a co niby robię od piątku?! No dobrze, odpoczywam dalej. Poniedziałkowe słońce zaszło za horyzont, ja czuję się całkiem dobrze ino poranna chrypa zablokowała mi całkowicie głos. Skrzypię strasznie.

Może to nawet był atak tej okrutnej grypy, ale szczepionka pomogła i atak ten ograniczył się do zaledwie jednego dnia.

Dobrze, że te święta tak się tutaj ułożyły, że miałam sporo wolnego od pracy i mogłam spędzić ten czas w łóżku.

Chorować nie lubię, ale jak już choruję to w przeciwieństwie do tego co słyszę w około, ja uwielbiam leżeć w łożku. No co niby w tym niefajnego: mąż przynosi posiłki, opiekuje się, dba, to się gapię na Przyjaciół, to czytam, to śpię. Ja lubię chorować w łóżku, mnie tam się nie nudzi, mnie nie nosi:-)

Zeźliłam się trochę na Amerykę bo wstrzymała produkcję Theraflu, a ja nie wiedząc o tym wydarzeniu nie poczyniłam zapasów. Bo niby coś tam w składzie zmieniają i musieli wycofać ze sklepów. Grrrr. A ja zawsze lubiłam w chwilach częstrzego kichania, kataru, czy lekkiego przeziębienia wspierać się tym specyfikiem. Nosz! Za 3 tygodnie będę w Europie to sobie uzupełnie zapasy.

Na deser dialog z Friends – Ja dokładnie jak Monika, nie cierpię gdy się o mnie mówi, że jestem chora:-)

Chandler: Hey, what are you doing here? Shouldn’t you be at work?
Monica: (congested) Ugh, they sent me home. They said I can’t work if I’m sick.
All: Ohh!
Chandler: I’m so sorry you’re sick.
Monica: I’m not sick!! I don’t get sick! Getting sick is for weaklings and for pansies!
Rachel: Honey, no one thinks you’re a pansy, but we do think you need a tissue. (She notices something hanging from Monica’s nose, as does Joey.)
Monica: (wiping her nose) I have not been sick in over three years! (Sneezes.)
Chandler: I think you’re sick because that (points to the ground) used to be in your nose. I’m gonna grab you some tissue.
Monica: I don’t need a tissue! I’m fine-d!
Ross: When you put a ‘D’ at the end of ‘Fine’ you’re not fine.
Monica: I’m fine-d. I’m fine-d! Y’know, it’s a really hard word to say.


Comments

Straciłam głos — 4 Comments

  1. Jakto wstrzymali produkcje Theraflu ??? Ja tylko tym sie lecze. WIadomo kiedy wznowia ?

  2. W naszym miasteczku w CA nigdzie nie ma. Pan w sklepie powiedzial, ze produkcja na terenie USA wstrzymana, bo nowa formula. A jak zmiana skladnikow to wiadomo: testy, atesty, certyfikaty, FDA i te sprawy… dobrze, ze mamy ludzi w Europie, beda dostarczac:-) dla mnie i meza Theraflu byl skuteczny. Bez tego produktu w sklepach sie chyba pochorowalam… Moznaby sie nawet doszukiwac zwiazku miedzy wielka epidemia grypy w USA a wycofaniem Theraflu z rynku…

  3. O teraz w koncu rozumiem dlaczego ja tego nie moge dostac juz od kilku miesiecy.
    Myslalam, ze tego poprostu w Stanach nie dystrybuuja. Dobrze, ze jeszcze na Amazonie maja jakies resztki. Ja tez lecze sie tylko Theraflu herbatkami, zadnych innych prochow nie biore. Szkoda, ze trzeba czekac.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *