Z roku na rok trudniej mi zmiescic sie w moj eskadrowy kostium Czerwonego Kapturka.
Z koszyczkiem pelnym slodkosci wybralam sie dzisiaj do pracy.

Wieczorna pogoda nie dopisala niestety w tym roku bo z nieba leje ulewny deszcz. Zdecydowanie wiecej dzieci odwiedzilo nasz dom w ubieglym roku. Co ja teraz zrobie z ta gora cuksow? Chyba zapakuje w karton i wysle poczta do Polski:-)


Comments

Happy Halloween — 4 Comments

  1. Mam ten sam problem – na srodku stolu w salonie stoi 5-o galonowy kociol czarownicy wypelniony po brzegi slodyczami. Przeciez to jest nie do przejedzenia.

    Ma ktos pomysl, co z tym mozna zrobic ? Moze do jakiejs organizacji mozna to oddac ?

  2. Do mnie wysłać oba kociołki, ja i moje dzieciaki chętnie przejemy wszystko:-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *