Brak mi słów.
Dlatego nie będę pisać słowami, historia tego pobytu zapisze się zdjęciami.

Pozdrawiam moich czytelników z antypodów Polski – 12 godzin różnicy.
Tutaj dochodzi 16sta, w Polsce 4ta nad ranem.

20121012-154721.jpg

Nasze autko.

20121012-154733.jpg

20121012-154742.jpg

20121012-154753.jpg

Pierwsze majtaje w oczekiwaniu na pokoj.

20121012-154851.jpg

Pierwszy spacer w oczekiwaniu na pokoj. Ocean cieply jak zupa:-)

20121012-155046.jpg

20121012-155101.jpg

20121012-155109.jpg

20121012-155129.jpg

20121012-155119.jpg

20121012-155140.jpg

20121012-155212.jpg

20121012-155241.jpg

20121012-155234.jpg

Widok z pokoju.

20121012-155247.jpg

20121012-155253.jpg


Comments

Kauai dzień pierwszy — 3 Comments

  1. No proszę Cię, ach pozazdrościć, u nas w Warszawie szaro, buro i deszczowo:-(

  2. Cieplej się człowiekowi robi od samego patrzenia ;) Aż poczułam rozlużnienie mięśni na kręgosłupie :D Słonecznego i udanego wypoczynku !!!! pozdr. ;)

  3. By poczuc cieplo oceanu wsadze nogi do zupy ;-)
    Udanego wypoczynku!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *