W środę 19 listopada 2008 roku, czyli niespełna 4 lata temu napisałam na moim blogu takie oto słowa:

“A niby taki wielki kryzys na świecie… Kryzys, jak Obama, efekt cieplarniany i kilka innych bzdur, wykreowany został przez media i tylko od nas zależy czy będziemy w to wierzyć. Ja nie wierzę, ja dostałam ofertę pracy, w kraju, w którym według dziennikarzy cała gospodarka legła w gruzach.”

Ten cały kryzys już nie tylko w Stanach. Już do Europy dotarł, już Unia nie ma wielkich kieszeni, a lada moment skończy się kasa dla Polski i wtedy dopiero będzie w kaju nad Wisla niefajnie.

Trzy tygodnie temu rozpoczęłam pracę jako oficjalny pracownik szkoły. To praca zaledwie na kilka, czasem kilkanaście godzin w tygodniu. Nie pogardziłam. Cieszyłam się ogromnie. Przekraczałam czas pracy, za który otrzymywałam wynagrodzenie. Zostawałam dłużej w biurze, odpowiadałam na ważne maile z domu.
W ubiegły piątek otrzymałam propozycję pracy w głównym kampusie.
Zaproponowano mi dodatkowe godziny plus benefity.
Tak, przypominam czytelnikom, że mieszkam w Kalifornii gdzie podobno mega bezrobocie, stan zbankrutowany, cięcia budżetowe wszędzie.

Zatem na czym naprawdę polega bezrobocie?

Gdy jako szef zatrudniający pracownika A, który jest wspaniałym pracownikiem i pracownika B, który myśli tylko o tym co tu zrobić by się przypadkiem nie napracować, zwalniasz tego drugiego, czy przyczyniasz się do jego bezrobocia? Czy on sobie na to bezrobocie sam (o ironio!) nie zapracował?!

Wiem, że mam szczęscie do miejsc, w których pracowałam i pracuję, do ludzi, którzy są moimi szefami, do współpracowników. To wszystko jest bardzo ważne i przyczynia się do mojego zawodowego sukcesu. Ale! Ale wiem również, że jeśli człowiek się stara i rzetelnie pracuje to nawet jeśli z powodu ‘kryzysowej redukcji’ straci pracę, to straci ją zaledwie na chwilę. Nikt mądry bowiem, nie przejdzie obojętnie obok potencjalnego dobrego pracownika. Praca zawsze dla takich osób jakoś się znajduje. Banalny to sekret: trzeba tylko chcieć!


Comments

Drabina kariery — 3 Comments

  1. No proszę, proszę jeszcze prezydentem tego kraju zostaniesz:-)

  2. Niee, to wykluczone:-) prezydent tego kraju musi urodzic sie na tutejszej ziemi… Chociaz z obecnym prezydentem nadal nie wiadomo, podobno przyszedl na swiat w Kenii.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *