Poniżej opisana sytuacja miała miejsce wczoraj:
Zakupione w GAP outlet dżinsy okazały się mieć wadę fabryczną. Jedna z nogawek była krzywo uszyta (zdjęcie). Spodnie kupiłam w czerwcu, wadę zauważyłam, ale zignorowałam myśląc, że to może chwilowe i gdy zacznę spodnie nosić, nabiorą kształtu i błąd ten nie będzie widoczny. Mineły ciepłe wakacje i ja nie miałam okazji nosić tych spodni. Uprałam je myśląc, że może ta czynność wpłynie na kształt nogawki. Niestety pranie i wysuszenie dżinsów nic nie pomogło. Wczoraj znalazłam paragon i wybrałam się do GAPa. Przygotowałam sobie całą historię, nawet założyłam inne dżinsy z tego sklepu myśląc, że wykorzystam argument stałej klientki i zadowolenia z dotychczasowych zakupów w ewentualnym przekonywaniu do swojej racji.
1. Weszłam do sklepu udając się prosto do kasy.
2. Położyłam na ladzie spodnie pokazując wadę i paragon.
3. Usłyszałam od młodziutkiej kasjerki: would you like cash?

SZOOOOOOOOOOOOOOK!
Żadnej rozmowy, żadnych: “Co mi pani tu pokazuje za wade, trzeba było wcześniej to zobaczyć; co ja niby mam zrobic?; w czerwcu to kupiła i teraz ma pretensje?; a gdzie metki? chodziła pewnie, używała, a teraz się odwidziało?; kto to widział, żeby oddawać uprane ubrania?; zjeżdżaj mi z tego sklepu oszustko; w głowie sie poprzewracało, kupuje i po dwóch miesiącach chce oddać!”

Tylko uprzejme pytanie o to czy chcę pieniądze.
Chciałam spodnie wymienić na identyczne, bo poza tą wadą to świetne dżinsy.
4. Odnalazłam swój rozmiar, sprawdziłam czy spodnie nie mają podbnej wady.
5. Przymierzyłam.
6. Podeszłam do kasy gdzie dokonano tzw. exchange czyli wymiany na towar o tej samej cenie.

Żadnego wołania menagera, żadnego kontaktu z centralą, żadnego wypisywania raportów zwrotu, żadnego zgłaszania towaru do reklamacji. Dziewczynka na kasie w ciągu minuty dokonała transakcji!

Opowiadam historie mlodszej sis, a ona na to: “no w pl nie do pomyslenia”

20120816-183833.jpg


Comments

Z życia (w Ameryce) wzięte… kontynuacja poprzedniej notki — 1 Comment

  1. We Wrocławiu w sklepie h&m nie chcieli mi dać gazetki reklamowej – warunkiem był zakup czegokolwiek
    Spowodowane to było obecnością kuponu że zniżką chyba 20% na ubranka dziecięce ;-)
    Jeszcze bym sklep z torbami puścił!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *