A jednak znowu się nie powiodło. Znowu – bo to już trzeci raz.
Moje linie papilarne według FBI są nieczytelne.
Trzeba powtórzyć skanowanie, ale już z doświadczenia wiem, że to niewiele da.

Ano gdy starałam się o zieloną kartę, odciski palców pobrano mi dwukrotnie i za każdym razem z wynikiem niezadawalającym biuro federalne. Na rozmowie oficer imigracyjny zapytał czy pracowałam z silmymi chemikaliami, które mogły mi niejako wyżreć te linie. Ano nie pracwoałam. Zapytał rownież o wiek, bo w przypadku osób powyżej 80tego roku życia takowe linie mają się ku końcowi (zacierają się). Pod przysięgą zeznałam, że podana przeze mnie w dokumentach data urodzenia jest prawdziwa – nie mam jeszcze 80 lat:-)
Pan oficer trzymał się procedur, zanim wydał zgodę na zieloną kartę poprosił o dostarczenie tzw. clearance z komisariatu policji w naszym miasteczku. Jeśli nie figuruję w tamtejszych rejestrach znaczy się, że jestem OK.
Co za śmieszna logika – gdybym popełniła przestępstwo w innym miescie i tam figurowała w kartotekach, ale w naszym mieście policjanci by nic o tym nie wiedzieli, to i tak otrzymałabym to zaświadczenie dla biura imigracyjnego, bo tu byłabym nienotowana:-)

Po dwóch latach przyszło mi starać się o nową zieloną kartę, taką na stałe – pierwszą otrzymuje się tylko na dwa lata.
Od nowa, dokumenty, zdjecia i odciski palców. Tak samo, pobrane dwukrotnie bo tych pierwszych nie zaakceptował komputer.

Teraz staram się o obywatelstwo i historia się powtarza, moje linie papilarane ponownie odrzucone są przez komputer jako nieczytelne.

Ach, że też technologia zaszła tak daleko. Wolałabym w tym wypadku wysmarowane tuszem opuszki palców i za pierwszym razem zaliczone odbitki. Zdecydowanie przyspieszyłoby to proces mojej naturalizacji…


Comments

Naturalization – step 3 — 4 Comments

  1. Uważaj, bo Cię jeszcze cofną do Polski za słabe linie papilarne:-)

  2. No właśnie się tego obawiam:-) Przyjedzie mi wrócić do Warszawy… ale za to mogłybyśmy się częściej spotykać:-)))

  3. No nie, to tak jak u mojego meza – on ma linie papilarne, ala zadne urzadzenie nie jest w stanie ich odczytac. Najgorsze, ze pracuje w instytucjach, gdzie jest polityka wysokiego bezpieczenstwa i ZAWSZE ma “jazdy” przy bramkach.

  4. Spotykanie czestsze byloby fajne, ale miejsce zony jest przy mezu wiec i tak Cie zostawia, najwyzej im narysujesz te linie :-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *