Rosół wołowy (Rindsuppe) gotuję po raz pierwszy w życiu.
Podgotować mięcho, szumować, dodać warzyw, gotować długo, odcedzić, zjeść.
OK – z warzywami nie ma problemu, zjemy jak leci, w sałatce albo i bez.
Ale co z mięsem?
Co się robi z mięsa wołowego wyjętego z rosołu?
Czy ktoś z Was mógłby mi w tym temacie doradzić?
Przecież się chyba nie wyrzuca do śmieci tej ugotowanej w pysznym wywarze krowy?
W takim razie co przyżądzić? Gulasz???
Czekam na Wasze wskazówki.

Znowu brakuje mi babci!
Obłożyłam się wszystkimi egzemplarzami kuchni polskiej jakie mam.
Oglądam ze smakiem przepismy i zdjęcia.
I myślę sobie, że tęskni mi się bardzo do smaków tradycyjnych polskich (europejskich) potraw.
Dlatego ten rosół dzisiaj.
I również dlatego, że bardzo chciałam podać go na dwa austriackie sposoby: z kluseczkami z kaszy manny (Grieβnockerln) i z makaronem z naleśnika (Frittaten).


Comments

Pytanie kulinarne — 4 Comments

  1. Ja zjadam taka ciepla z ziemniakami i surowka. A jak nie lubisz to zmielic i pierogi z miesem zrobic,ewentualni
    pyzy z miesem
    .

  2. Moj maz lubi jak mieso z zupy zmiele w maszynce, dodam przy mieleniu odrobine cebuli i pozniej wymieszam z odrobina musztardy… taka pasta na kanapki

  3. Zależy na jakim dokładnie mięsku gotujesz rosół: jak na szponderku gdzie jest więcej kości niż mięsa to ja zjadam takie mięso z chrzanem i chlebem bo nie opłaca się nic więcej z tym robić a jak na czymś bardziej mięsistym np. na rostbefie to odlewam trochę rosołu do rondelka, robię na tym sos chrzanowy, podduszam w nim trochę mięsko i na obiad z ziemniakami. Pycha!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *