Comments

Subiektywne Euro refleksje – część druga — 4 Comments

  1. Żadnych genów, żadnych genów. Wystarczy wiedzieć, że w momencie podania zawodnik drużyny atakującej znajduje się na połowie przeciwnika i ma przed sobą tylko jednego zawodnika drużyny przeciwnej, najczęściej to bramkarz, ale bywały przypadki, że ten się zagalopował i to obrońca jest tym który broni bramki. Nic więcej. Mężczyźni tłumaczą, rysują, chcą być w tym elokwentni, a to robi dodatkowy mętlik w głowie :p

    I mam podobnie co do pomocy. Dotyczy to też delikwentów pędzących czy się ścigających w mieście. Nie pomożesz, nie zatrzymasz się, grozi Ci grzywna i nawet pozbawienie wolności, jakbym to ja kazał tym debilom pędzić na złamanie karku. Szkoda.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *