Sześć meczów za nami i jeszcze się żaden stadion nie zawalił.

Ciekawe czy piłkarze pobierają specjalne lekcje dramy “jak symulować ból”?

Żal tych policjantów i pilnowaczy. Takie ważne chwile za ich plecami, a oni muszą się wpatrywać w widownie.

We wtorek mecz Polska – Rosja na stadionie warszawskim z niemieckim arbitrem.

Być może trzecia wojna światowa rozpocznie się meczem Niemcy – Rosja na polskim stadionie, ale lepiej by do tego nie doszło.

Jak to jest być bramkarzem, jak się o tym decyduje? Czy budzisz się pewnego poranka i myślisz “ja to chcę bronić bramki”?

Kto z niemieckiej reprezentacji zajmuje “nasz” piękny pokój w Dworze Oiliwskim?

Czerwona kartka dla bramkarza? A gdzie się zółta podziała?

Mąż pomarzył: Chciałbym mieć takie rękawiczki bramkarza, nie wiem po co, ale chciałbym; rzucałabyś mi wszystko a ja bym łapał.

Czemu pani prezydent Warszawy ma przydomek “bufetowa”?

Czemu “bufetowa” wydała zgodę na demonstrację? Czy w innych europejskich miastach taką zgodę by wydano? – wątpimy!

Już wiem dlaczego nie lubię sportu: ten smutek z powodu przegranej mnie rozwala. Ja bym wszystkim życzyła tylko wyników remisowych. Najbardziej się cieszę, gdy drużyny remisują – idealnie według mnie.

Po przebiegnięciu stu metrów (długość boiska) padłabym nieżywa na murawę, a oni tak 90 minut muszą biegać w te i we wte.

Mąż po kontuzji bramkarza: Gdybym tak z łokacia w twarz dostał tobym miesiąc w szpitalu leżał, a nie dalej piłkę kopał.

Trójmiasto spisało się na medal: każdy kibic z biletem wstępu na gdański stadion ma przejzady transportem publicznym za darmo! Brawo! To wspaniałe zachodnie myślenie, żeby turystom ułatwić pobyt i zachęcić do powrotu.

Czy mi się wydaje, czy tylko polska drużyna nie miała na koszulce malutkiej flagi przeciwnika (Grecji)? I jeśli to prawda, jeśli wszystkie inne drużyny zadbały o ten symbol na ich koszulkach, to czemu Polacy o tym zapomnieli?

Z netu: Jednocześnie tylu zagranicznych gości Polska nie miała od 1939 roku:-)

Internauta komentujący gdański stadion i (chyba?) strzechy:-)


Comments

Subiektywne Euro refleksje – część pierwsza — 3 Comments

  1. Wiesz, jak trafilam na Twojego bloga, to bardzo powoli sie do niego przyzwyczajalam, ale teraz na prawde brakuje mi w nim mozliwosci oceny kazdego posta. Za ten powyzej kliknelabym “rewelacja” ;) Nie ma to jak rozpoczac dzien od super smiesznego tekstu i to jeszcze takiego pod ktorym sama chetnie bym sie podpisala :) Tekst Twojego meza o dostaniu lokciem w twarz – bezcenny ;)

  2. Dodam że we wszystkich polskich miastach przejazd na mecz z biletem w komunikacji miejsskiej za darmo, a nie tylko Gdańsk, Warszawa też jest dobra:-)

  3. A to szacunek dla pozostalych miast!!! Onet.pl pisal tylko o Gdansku, stad moja niescislosc w temacie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *