Przegladalam wczoraj moje ksiazki kucharskie gdy rzucil mi sie w oczy przepis na popularne ciasteczka.
Przepis banalny w wykonaniu, jednak w moich zbiorach przydatnych i nieprzydatnych kuchennych rupieci nie mialam odpowiedniej foremki.

20120416-142529.jpg

Postanowilismy foremke nabyc. Po pracy autem do sklepu Kohl’s z ktorego przyslano nam kupon na 10 dolarkow, warto wykorzystac – foremek takich akurat nie ma. W sklepie obok, co Michaels sie zwie, myslalby czlowiek, ze maja wszystko, niestety do mafinek foremek 10 roznych rodzajow, ale do madeleins niet. W autko i do nastepnego sklepu, tym razem to outlet kuchniowy – gdzie jak gdzie, tam z pewnoscia bedzie poszukiwana przez nas rzecz. Oh well, pani oswiadcza, ze to sezonowy towar (Amerykanie i ta ich nieszczesna sezonowosc! – o tym bedzie kiedy indziej) i ze teraz nie sezon to go nie ma – a czy na tym nie polega profesja outletow? – ze sie tam wlasnie sprzedaje rzeczy po sezonie, nie w sezonie, wyszle z mody, resztki, koncowki, itp? – niby tak, ale tu chyba nie.
Jest jeszcze jedna mozliwosc – sklep w downtown naszej miesciny, bedzie drogo jak nie wiem, ale pewnie bedzie.
Moj ksiaze z bajki jak sobie cos za cel wyznaczy, to musi to osiagnac. Ja juz sie poddalam, juz mowie, ze sernik upieke, bo ten wielkanocny taki dobry wyszedl, ale maz uparcie zmierza w kierunku downtown.
Wchodze do sklepu, zdecydowanym krokiem zmierzam do sekcji z blachami/formami do pieczenia, bez smalltalku ze sprzedawczyniami (to wielce tutaj niegrzeczne) przebieram w znaleziskach. Ocham i acham troche na cene (bo mozna kupic taniej chocby na amazonie) ale maz mowi zeby brac.
Kupuje!
Pieke moje pierwsze lemon poppy seed madeleines.
Nierowne, ale pyszne!
Mission Completion!

20120416-135314.jpg


Comments

Madeleines — 3 Comments

  1. O kurcze a ja ostatnio rowniez myslalam o Magdalenkach…ciekawy zbieg okolicznosci!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *