W naszym domu mieliśmy mały remont. W ubiegłym roku odnawialiśmy pokoje na dole, małą łazienkę i kuchnię, ale pomineliśmy naszą sypialnię z łazienką. Tamten remont był duży i kosztowny. Ten do takich nie należał, chociaż czynności związane z wyborami i podejmowaniem decyzji męczyły mnie równie mocno. Zdecydowaliśmy się na białe ściany z jedną ścianą akcentową w sypialni. Niby biały to taki zwykły, banalny kolor a jednak milion jego odcieni napełnilo mnie stresem, że dokonam złego wyboru i będzie np. za różowo (biały z domieszką różu), za szaro (biały z domieszką szarego), za niebiesko (biały z domieszką niebieskiego) za jaskrawo, za zimno, za… BIAŁO!
Biały o nazwie baby’s breath został wybrany. Z wyborem koloru na scianę akcentową było znacznie ciężej. Tyle różnych możliwosci. Czy pójść w beże i brązy, w zielenie, czy w szarości? A może na zółto?
Po mniejszych i wiekszych debatach wybraliśmy kolor szarawo-zielony, taki jakby oliwkowy o śmiesznej nazwie herbal escape.

Po wyborze koloru ścian, przyszła kolej na wybór dywanu.
W Stanach wiele domów ma na podłogach dywany (carpet nie mylić z rug).
W większej części domu, w ubiegłym roku wymieniliśmy dywany na drewnianą podlogę, ale w naszej sypialni i łazience postanowiliśmy zatrzymać miekką, milusią dla naszych stóp powierzchnię.
W sklepie z dywanami, mimo ogromnej rozpiętości towaru, decyzję podjeliśmy szybko. Wybraliśmy kolor szary.

Mebelki udalo nam sie sprzedac na znanej tutaj wszem i wobec amerykanskiej http://sfbay.craigslist.org/
Nowe nabyliśmy w IKEA, seria MALM kolor: white stained oak.

Nowa sypialnia gotowa!
Prosta, ciepła, łatwa w utrzymaniu porządku.
Śpi się wybornie.


Comments

Nowa sypialnia — 1 Comment

  1. No to gratulacje piękne, to za te wygrane miliony a amerykańskim lotto?:-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *