Dzisiaj moja mama kończy 60 lat.
W wielu domach to powód do pięknej uroczystości…

Mamę zabrała mi jej straszna choroba gdy miałam lat 7. Od tego czasu emocjonalnie przestałam ją niejako mieć.
Wszystko w moim życiu bardzo się wtedy pokomplikowało.
A teraz?
Jest, żyje, wymieniam jej imię i nazwisko panieńskie w dokumentach gdy o nią pytają, często o niej myślę, śni mi się czasem, pomagam jej finansowo, jak znajduję odwagę to ją odwiedzam, ale czy ją kocham? Pewnie tak, ale nie taką miłością jaką mają zazwyczaj córki do swoich matek.

Dzisiaj moja mama kończy 60 lat.
Wysyłałam jej kartkę urodzinową, zadbałam by miała duży pyszny tort.
Nie wiedziałam czego jej życzyć, co napisać. Poprosiłam google o poradę. Wyskoczyły strony z pięknymi rzewnymi wręcz życzeniami od córek do matek. Absolutnie żadne z nich nie pasowało do naszej relacji. Aż mi łzy poleciały z niemocy jakiejś, może smutku, może złości.
Napisałam standardowo o zdrowiu, szczęsciu i radości. Bo cóż mogłam więcej napisać?

Dzisiaj moja mama kończy 60 lat.
Gdy się urodziłam miała 25 lat.
Przez 7 pierwszych lat mojego życia była dla mnie najważniejsza. Pewnie ja też taka dla niej byłam.
Potem wmówiono mi, że jest bardzo niebezpieczna.
Gdy zrozumiałam, że nie muszę się jej bać było już dla nas obu za późno.
Najważniejsze lata gdy dziewczynka potrzebuje mamy odeszły bezpowrotnie.

Niby terapia pomogła mi zabliźnić różnorakie rany w matczynym temacie.
Niby…

Kiedyś była przepiękną kobietą.
Dzisiaj kończy 60 lat…

Wszystkiego Najlepszego Mamo!
Tylko właściwie, kto wie co dla Ciebie jest najlepsze…


Comments

Urodziny mojej rodzicielki — 2 Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *