Juz kiedys posluzylam sie cytatem: “szczescie pisze na bialo” usprawiedliwiajac swoje niepisanie.
Nic w tym temacie sie nie zmienilo, jesli nie widac tutaj moich zapiskow, to glownie dlatego, ze jestem szczesliwa i uzywam bialej czcionki, ktorej nie widac:-)

Troszke zaszylam sie w skorupce naszego domostwa, odcielam od wszystkiego czego nie potrzebuje/nie musze/nie chce wiedziec. Lepiej mi tak. Taki czas w moim zyciu nastal, ze zycie socjalne ograniczylam do minimum, gdyz najlepiej czuje sie w towarzystwie mojego meza, naszych kotow, mebli, ksiazek, wloczki i szydelka. Cieszy mnie, ze moge byc soba, ze moge byc leniwa, ze moge robic to co chce, ze nie musze sie naginac, dostosowywac, przygotowywac do zrobienia czegos czego nie lubie robic. Zyje swoim rytmem.

Moze to zabrzmi koszmarnie, ale ja prawdopodobnie nie lubie ludzi.
I nie mam tu na mysli wszystkich ludzkich istnien, nie, nie, nie.
Wciaz staram sie dbac o moje relacje, interesuje mnie zycie i osiagnieacia moich znajomych, wazni sa dla mnie przyjaciele, koledzy, czlownkowie mojej rodziny, czytelnicy tego bloga, wspolpracownicy, oraz ci wszyscy, ktorzy moga mnie potrzebowac. Poproszona – spelniam zachcianki. Dobrowolnie robie niespodzianki.

Ale tak ogolnie, tak globalnie, tak fejsbukowo, to naprawde mam ludzi na jakis czas dosyc. Zatem swietnie sie sklada, ze mam ten konfort pobycia ze soba i z najblizszymi w domowej ciszy. Bezcenne chwile. Karmie sie nimi, bo jak wszystko w zyciu i to moze sie nagle odmienic.

Rozpoczelam tzw. springbreak, mam tydzien wolnego od szkoly i pracy. Mam sporo zadan domowych, ktore musze odrobic na po feriach. To dobry znak dla moich wiernych czekajacych na kolejne wpisy czytalnikow.
Zawsze jest tak, ze jak mam sie uczyc to wiecj pisze na blogu:-)


Comments

Cisza — 1 Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *