Archive for 2012
« Previous EntriesMagdalenki jak lodzie podwodne
niedziela, Maj 13th, 2012Truskawkowe eklery
niedziela, Maj 13th, 2012Zamiast 16 jak obiecywal przepis wyszlo mi 10. Za duze, nierowne, ale w smaku calkiem niezle jak na pierwszy raz!
Dysleksja i tym podobne…
sobota, Maj 12th, 2012Nie pamietam bym byla diagnozowana w tym temacie. Bledy robilam, slabo czytalam, ulamkow nie ogarnialam, ale tlumaczono to nieuczeniem sie a nie zaburzeniem pracy mozgu. I wcale nie czuje sie z tego powodu zle, bo osobiscie uwazam, ze w obecnych czasach wszelkiego rodzaju zaburzenia i uposledzenia w nauce staja sie wymowka od nauki jako takiej. [...]
Czy to juz raj?
piątek, Maj 11th, 2012Uplywa piaty rok mojego zycia na emigracji w Stanach Zjednoczonych. Blog ten archiwizuje moje obserwacje, fascynacje oraz rwania wlosow z glowy w temacie zycia w Ameryce. Wielokrotnie dzielilam sie z moimi czytelnikami radoscia jaka wynika z mozliwosci zycia tutaj, a nie w kraju nad Wisla. Nie ulega watpliwosci, ze przez ostatnie 5 lat bylo mi [...]
Inne male glosowanie
czwartek, Maj 10th, 2012Tym razem pytam o zwierzaki, te domowe. Prosze nie sugerowac sie rysunkami:-) Loading…
Wynik
środa, Maj 9th, 2012Z pepsikokakolowej ankietki dowiedzialam sie dwoch rzeczy: – pepsi cieszy sie wieksza popularnoscia posrod moich czytalnikow – mam przynajmniej 17 czytelnikow:-)
Zagadka
wtorek, Maj 8th, 2012Co sie wydarzylo cztery lata temu osmego maja?:-)
Makaron inaczej
poniedziałek, Maj 7th, 2012Zwrocil moja uwage pewien niewielki przepis w gazecie, wycielam, zachowalam ‘na pozniej’. Oto wczoraj zdecydowalam sie skorzystac z tego przepisu, w ramach wolnej niedzieli, braku laku, znalezienia sobie zajecia w kuchni. Ugotowalam makaron – ku wielkiemu rozczarowaniu meza, nie na lazanie. Zreszta na lazanie sie makaronu przeciez nie gotuje a zapieka z pozostalymi skladnikami:-) Ostudzony [...]
Ziewnęło się memu kotu…
poniedziałek, Kwiecień 30th, 2012Amuse-bouche
sobota, Kwiecień 28th, 2012Z Wikipedii (pa angielsku bo nie znalazłam po polsku): An amuse-bouche [amyzbuʃ] or amuse-gueule [amyzɡœl] is a single, bite-sized hors d’œuvre. Amuse-bouches are different from appetizers in that they are not ordered from a menu by patrons, but, when served, are done so according to the chef’s selection alone. These, often accompanied by a complementing [...]
« Previous Entries







