Wsiadam do samolotu Air France i wpada mi w ucho pewna piosenka.
Za jakiś czas słyszę ją ponownie. Rozpoznaję kolejne słowa, nucę.
Próbuję zapamiętać, żeby sprawdzić wykonawcę.
Zapominam.

Wsiadam do samolotu Air France i wpada mi w ucho ta sama piosenka.
Tym razem chcę ją dobrze zapamiętać.
Powtarzam refren.
Obsługa lotu zatrzymuje muzykę bo muszą coś ogłosić.
Ogłaszają a ja znowu zapominam, grrrrr!

Jako to było? Jak to było?
No może sobie jakoś wygooglam…

Wsiadam do samolotu Air France i ponownie słyszę tą piosenkę.
Tym razem się nie poddam.
Zajęta układaniem rzeczy i przygotowaniem do długiego lotu nie mogę poświęcić całej uwagi na nucenie i zapamiętywanie.
Ale tym razem wiem, że za jakiś czas ta piosenka znowu będzie słyszalna w moich wielkich słuchawkach.
Mają zapętloną płytę i trzeba cierpliwie czekać.
Czekam.
Słyszę!
Tym razem mam przed sobą laptopa, klepię w klawiaturę kolejne słowa.
Śpiewają wolno, więc wszystko udaje mi się zapisać.

Docieram do domu, wpisuję w google pierwsze zanotowane słowa i klik mam odpowiedź.
I co więcej, okazuje się, że nie tylko mnie ten motyw zainteresował.
Na forach dyskusyjnych ludzie pytają o tą samą piosenkę.
Ktoś udziela odpowiedzi, podaje linka do utworu.

World can be yours – Telepopmusik

http://www.youtube.com/watch?v=4vRheRo7t0s


Comments

Piosenka na długą podróż — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *