Patrzac na komentarze pod poprzednia notka robi mi sie niezwykle milo na mysl, ze tym razem moja krytyka nie zostala oceniona krytycznie:-)

Wielokrotnie zarzucano mi zbyt wysoki krytycyzm, surowosc w ocenie, pesymizm itp. Poniewaz nie lubie byc krytykowana (kto lubi?) postanowilam troche stepic moj ostry jezyk (mysli) i zamiast kwasic to osladzac moje wypowiedzi.

Ale przeciez falszywym tez byc nie wolno. Jesli mam o cos do kogos pretensje, jesli cos mi sie nie podoba, jesli cos zasluguje na moja negatywna ocene, to czemu mam sie zawsze i wszedzie powstrzymywac?

Temat wegetarian przyszedl mi do glowy niezwykle spontanicznie, znienacka wrecz, pomyslalam, ze podziele sie z Wami co w mojej glowie w tym temacie sie zrodzilo i ryzykujac, ze nielada mi sie za to oberwie zamiescilam ten post.
I oto okazuje sie, ze nie jestem samotna w mych antypatiach:-)
Dziekuje za Wasze komentarze!

Uklon w strone tych co miesa nie jedza: dzisiaj na obiad pasta pomodoro, bez grama miesa – ZAPRASZAM!
:-)))


Comments

Moi Drodzy Miesozercy:-) — 1 Comment

  1. Ja ta za nadbyt slodkimi, wiecznie usmiechnietymi osobami nie do konca przepadam lol. A tak wogole u mnie byla pasta tez z pomidorami w/ shrimps :p

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *