Jenda wielka skucha z tymi postanowieniami u mnie, bo tak:
– krem pod oczy stosowałam do czasu kiedy zaczęło mi się wydawać, że bardziej mi szkodzi niż pomaga – o tym w odzielnej notce
– auta oczywiście nie prowadzę, a wręcz przeciwnie z dnia na dzień powiększa mi się moja samochodofobia, podróż na południe Kalifornii, na bezpiecznych autostradach, z dobrym kierowcą u boku, była i tak wielce mnie stresująca
– w temacie poczęcia dziecięcia to mogę podać do publicznej wiadomości tylko tyle, że zabraliśmy się do tak zwanej roboty.

Jakby ktoś nie halo to tutaj jest notka, do której powyższy tekst nawiązuje:

http://blogfilipinki.com/2011/01/19/noworoczne-obiecanki-cacanki/


Comments

Półroczne sprawozdanie z noworocznych postanowień — 2 Comments

  1. ano wiesz … powiadają, że … droga do celu sprawia wiecej przyjemności i satysfakcji niż sam cel .. ;>

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *