Mam jednego młodszego brata.
Czy mam siostrę?
Nie.
Ale czy aby na pewno?

Zanim otworzyłam panel administracyjny mojego bloga, by rozpocząć pisanie tekstu na powyższy temat, przeczytałam kilka elektronicznych stronic wikipedi w tematach: rodzeństwo, relacja rodzinna, nazwa relacji rodzinnych, siblings.

Fascynujący temat!

Według oficjalnego nazwenictwa, pokrewieństwa, powinowactwa, rodzonej (bilogicznej) siostry nie mam. Według mojego słownika mam wiele kuzynek. Wszystkie kobiety w moim pokoleniu w mojej wielkiej rodzinie nazywam swoimi kuzynkami. Ale część z nich uważa i nazywa mnie ich siostrą.
Wynikać to może z emocjonalnej bliskości jaka nas łączy lub z tradycji nazewnictwa jaką używa się w ich domach.
Pojęcie ‘siostra’ zawsze brałam bardzo serio, więc skoro moi rodzice nie wydali na świat jeszcze jednej dziewczynki, to uważałam, że nie mam żadnej siosrty.
Teraz gdy coraz więcej czytam i gdy czuję, że te wspaniałe kobiety są mi bardzo bliskie i skoro one uznają mnie za ich siostrę, to czemu właściwie mam być taką formalistką?
Nie będę!
Zatem, niechaj awansują one z pozycji formalnych kuzynek, na moje siostry. Naliczyłam ich już 6 (siostry stryjeczne i kuzynki po mieczu oraz niespokrewniona przyjaciółka).

Polska jako kraj jeszcze wciąż niezwykle homogeniczny nie ma w tym temacie wielkiego doświadczenia. Niezbyt wysoka popularność zawierania wielokrotnych (po wcześniejszych rozwodach, oczywiście) związków małżeńskich, wchodzenia w te związki z potomstwem z poprzedniego małżeństwa, nie daje okazji do posiadania i obcowania z: rodzeństwem przyrodnim (wspólna matka), z rodzeństwem przybranym (ten sam ojciec).
W Stanach określenia: paternal half sibling, maternal half sibling, albo stepsibling (potomstwo macochy lub ojczyma z poprzedniego małżeństwa – czy jest na to polskie określenie???) są na porządku dziennym.

Przyszło mi być stepmother i jeśli urodzi się nam dziecko to będzie ono paternal half sibling:-)


Comments

Siostry, siostry cioteczne, wujeczne, stryjeczne, przyrodnie, przybrane, mleczne i kuzynki… — 1 Comment

  1. Ciekawe kiedy ja awansuje na cieplejsze określenie niż tylko wierna czytelniczka:-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *