Nic nowego na Twoim blogu. Co Ty robisz przez cały dzień? – zapytał mój mąż.

Ano co ja robię?
Nic.
A jednak.
Jako ten leń z wiersza Brzechwy, siędzę na kanapie dużo.
Czytam przywiezione z Polski książki.
Myślę o czym napisac na blogu, ale jak już wymyślę to albo zapomnę co to miało być, albo nie chce mi się zasiąść do kompa.
Gotuję, rozwieszam pranie, coś posprzątam, takie tam domowe krzątaniny.
Gapię się na Przyjaciół.
Dużo czasu zajmuje mi myślenie i motywowanie się, że powinnam odpisać na kilka ważnych maili – ta czynnośc o ironio zajmuje mi znacznie więcej czasu niż samo ich napisanie.
Chodzę na gimnastykę.
Zaliczam wizyty lekarskie – wczoraj internista, jutro dentysta.
Macierzyństwo – to teraz temat (na razie tylko w mojej głowie), któremu też poświęcam mnóstwo wolnego czasu.

I tak sobie dni upływają, w ciszy, spokoju, słońcu.
Jeszcze cały miesiąc wakacji.


Comments

Nic nowego — 1 Comment

  1. U mnie podobnie, niby w ostatnim czasie nic nie robie a dni mi uciekaja jeden po drugim.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *