Szkic tej notki umieściłam w brudnopisie w maju ubiegłego roku. Od tamtej pory myślałam o tym by przedstawić moim czytelnikom ten rewelacyjny amerykański sposób wypożyczania i oglądania filmów na dvd.
Kiedyś komuś o tym napomknęłam i usłyszałam “o to już jest znane w Polsce, też to mamy”, dlatego do szkicu notki więcej nie powróciłam.
Gościło u nas wujostwo z Gdańska i gdy zaprezentowałam im czerwoną netflixową kopertę, nie mieli pojęcia o czym mówię.
Zatem, nie ważne czy znacie czy nie znacie – napiszę o tym tutaj. Ku pamięci!
Za sto lat nikt już pewnie nie będzie pamiętał o Netflixie, ale teraz według mnie jest to fantastyczny biznes, warty opisania na blogu w rozdziale “wynalazki”.

Telewizja dla znakomitej większości Amerykanów jest najważniejszym medium. Przeżyją oni bez jedzenia znacznie dłużej niż mieliby przeżyć bez telewizji. Każda kompania dostarczająca sygnał pracuje 24 godziny na dobę i o jakiej porze dnia czy nocy byś nie zadzwonił, że coś ci nie działa, błyskawicznie pojawią się odpowiedni spece.

Telewizji nie oglądamy.
Telewizor służy nam jedynie do oglądania filmów na dvd. Tych oglądamy umiarkowane ilości.
Ja gapię się przez cały czas (jedynie z przerwą na pracę, szkołę i kilka innych obowiązków) na mój ulubiony serial, o którym będzie oddzielna notka.
Telewizor nasz podłączony jest do odtwarzacza dvd, do wii i do mini macka (komputera), posiada również łączność z internetem.

Istnieją, właściwie już dogorywają, w Stanach tradycyjne wypożyczalnie płyt dvd. Teraz jednak przewodnictwo w tej branży przejął Netflix – wypożyczalnia ery internetowej.

Więcej po angielsku tutaj:
http://en.wikipedia.org/wiki/Netflix

Troszkę po polsku tutaj:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Netflix

Od naszej strony wygląda to tak:
– Miesięczny najprostszy abonament kosztuje 8 dolarów, nikt nie przysyła rachunków, nikt nie ściga za niepłacenie, kwota ściągana jest automatycznie z karty.
– Na stronie Netflixa wybieramy filmy, które chcemy obejrzeć.
– Filmy te dzielą się na dwie grupy: takie które można oglądać za pomocą internetu, na komputerze lub telewizorze połączonym z internetem (tak jak nasz) i na te, które są tylko na płycie dvd.
– Jeśli wybrany przez nas film jest dostępny przez internet, wystarczy jeden klik i rozpoczynamy projekcję.
– Jeśli wybrany przez nas film jest dostępny tylko w wersjii dvd, zamawiamy go i następnego dnia wyciągamy ze skrzynki na listy.

Oto jak wygląda netflixowa przesyłka:

Rozrywamy zgodnie ze wskazaniem:

Wyciągamy z większej koperty mniejszą, zawierającą płytę:

Po obejrzeniu filmu, wkładamy film do mniejszej koperty, by potem włożyć ją do większej, zaopatrzonej w adres i opłaconej przez Netflix.

Odsyłamy w poniedziałek, Netflix otrzymuje film we wtorek, jeśli na naszej liście jest wybrany kolejny film, w ten sam wtorek Netflix nam go wysyła, byśmy w środę wyjęli go z naszej skrzynki. Wszystko odbywa się błyskawicznie, bardzo wygodnie, głównie dzięki sprawności amerykańskiej poczty.
W Polsce, jak to ktoś słusznie zauważył, takie przedsięwzięcie nie mogłoby odnieść sukcesu – poczta absolutnie nie dałaby rady z dostarczeniem koperty na następny dzień.

Nie znaczy to jednak, że zasadą wypożyczania w Netflixie jest odesłanie filmu następnego dnia.
Płytę trzymamy ile chcemy, długie tygodnie mogą upłynąć nim zasiądziemy wygodnie przed tivi i pogapimy się na film. Możemy również pożyczyć innym, byleby nam oddano, lub odesłano Netflixowi w załączonej kopercie. Tak czy siak płacimy 8 dolarów i to głównie dopinguje oglądaczy do szybkiego odesłania płyty. Im szybciej obejrzymy, im szybciej odeślemy, tym szybciej Netflix przyśle nam nową płytę, tym więcej zaliczymy ich w danym miesiącu.
Zatem w tych 8 dolarach zawarte są: możliwość bezlimitowego oglądania filmów oferowanych przez internet, zamawiania tych, które dostępne są w wersji dvd, opłacone koperty.

Zdarza się czasami, że płyta, którą otrzymamy z jakiś powodów nie działa. Na stronie Netflixa jest zakładka, na której klikamy, że odsyłamy zniszczoną płytę, a oni od razu wysyłają nam kolejną kopię. Film obejrzymy następnego dnia.
Zdarza się czasami, że płyta, którą odeślemy jest naszą płytą. Takie doświadczenie przeżyłam, gdy podczas remontu spaliśmy w sypialni na górze, przez ogólne zamieszanie, wysłałam dvd z “Przyjaciółmi”, zamiast odesłać netflixowe “Gotowe na wszystko”. Panika! Co robić?
Wystarczył jeden telefon na infolinię – usłyszałam, że takie sytuacje często mają miejsce i oni są odpowiednio na to przygotowani. Płyta wyjęta z kopertki nie posiadająca kodów Netflixa odsyłana jest do nadawcy, ja natomiast mam odesłać odpowiednią dvd. Genialne!

https://www.netflix.com/


Comments

Z serii: Wynalazki – Netflix — 1 Comment

  1. My z mezem tez uwielbiamy Netflix! Ostatnio wciagnal nas serial LOST.
    Pozdrawiam.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *