Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku,
I przyszedł kot doktór: Jak się masz koteczku!
Źle bardzo… i łapkę wyciągnął do niego.
Wziął za puls pan doktór poważnie chorego…

Pepperek, nasz kot kochany, wczoraj zachorował a dzisiaj rano w przychodni weterynaryjnej odszedł do kociego nieba.
Płakaliśmy bardzo, smutno nam z powodu tej straty.
Pepperek miał lat chyba 16, nikt nie wie dokładnie bo Grzesio znalazł go kiedyś malutkiego na przystanku w papierowej torbie.
Odszedł bo to był jego czas, chociaż nikt z nas się tego nie spodziewał.
Mimo podeszłego kociego wieku, miał wciąż dużo siły na zabawy z Pimientą.

Pogrzebaliśmy go w ogródku.

Oto grudniowy Pepper pod choinką:



Comments

Chory kotek — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *