Bo jednych wychowano tak, innych inaczej, jeszcze innych wcale.
Jedni przyzwyczajeni do takiego postepowania, inni do odwrotnego, a jeszcze innym wsiorawno.

Sa prysznice i sa wanny.
U nas w lazience podzial taki: maz sie prysznicuje, ja wannuje.
Niby robimy dokladnie to samo, w tym samym czasie (myjemy sie), ale ze wzgledu na nasze przyzwyczajenia robimy to inaczej.
Mnie zawsze wanna bardziej odpowiadala, ja lubie sie zanurzyc, miec piane dookola siebie, ta swoista chwilke relaksu na siedzaco. Prysznic wydaje mi sie taki ekspresowy, woda wali ci na glowe, potem szybko ucieka. Prysznice tak, jesli sie bardzo spiesze, albo jesli nie ma opcji wanienki.

Sa pory mycia.
Ja osobiscie nie wynioslam ze swojego rodzinnego domu jakiegos szczegolnego nawyku. U nas sie mylo jak sie bylo brudnym, jak sie nie bylo brudnym to sie nie mylo – serio. Pamietam ze moje piekne dlugie wlosy myto mi (potem mylam je sobie sama) raz w tygodniu. Dla kogos to pewnie zgroza, dla mnie bylo OK, bo wlosy mi sie nigdy nie przetluszczaly, zawsze mialam je ladnie uczesane.
Ale sa domy, w ktorych w tym temacie sa jakies standarty i zeby sie walilo i palilo, zeby nie wiem jak bylo sie czystym czy brudnym – kapiele (wanienne lub prysznicowe) odbywaja sie TYLKO wieczorem lub TYLKO rano.
Jedni lubia wymoczyc sie wieczorem, zmyc z siebie brud calego dnia, przygotowac sie do snu, nie musiec rano w pospiechu nawilzac ciala balsamem i suszyc wlosow. Inni lubia poranne mycie, bo w ten sposob pomaga im to wybudzic sie ze snu, lubia dotyk cieplej/zimnej wody, ktora uwalnia z nich uspiona energie, lubia rozbudzajacy ich zapach mydla.

Co robi kobieta i mezczyzna gdy postanawiaja zamieszkac razem a kazde jest inne w powyzszym temacie?
Czy latwo o kompromis gdy sie slyszy:
– ty brudasie,
– umylbys sie po robocie,
– jak mozesz taki smierdzacy klasc sie do lozka,
– nie rozumiem jak mozna sie nie wykapac przed spaniem,
– rano znowu bedzisz sie denerwowala, ze nie zdazysz do pracy bo zbyt dlugo czekalas az ci wlosy wyschna,
– teraz bedzisz sie jeszcze myc?, po nocy? teraz jest czas na spanie, rano masz sie myc, tak jak ja!
– nie rozumiem jak mozna zaczac dzien bez wziecia prysznica

Ale moze sie tego nie slyszy?
Moze to tylko moja wyobraznia.
Moze w tym temacie nikt sie jeszcze nie poklocil, nikt nikomu nie przemienil jego przyzwyczajen i malzonkowie swe oblucje wykonuja w swietym spokoju, wedlug swoich upodoban. Tak jak my!:-)


Comments

Z serii: Kompromisy małżeńskie — 1 Comment

  1. No bo jak można wejść spoconym z brudnymi girami do łóżka nie wykąpawszy się? :-)))

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *