Mamy dzielą się na:
– takie co chciałyby być ze swoimi małymi dziećmi cały możliwy czas, czyli takie co nie musiałyby biec do pracy, nie musiałyby zatrudniać opiekunek by te potem opowiadały jak to odkryły pierwszy ząb u maleństwa, jak to dziecko postawiło piersze kroki, jak wypowiedziało poraz pierwszy słowo mama, nie musiałyby się bać, że jak przedłużą macierzyński na bezpłatny to ich kariera zawodowa legnie w gruzach, czyli na takie co rodzą i bardzo chciałby uczestniczyć w wychowaniu, ale z różnych powodów nie bardzo mogą zawodowo-nie-pracować.
oraz
– takie co mając możliwości bycia z dzieckiem 24 godziny na dobę (mowa głównie o zabezpieczeniu finansowym), za wszelką cenę chcą jednak wyrwać się z domu, wrócić do szkoły, do pracy, zatrudnić opiekunkę, odłożyć czas macierzyństwa do nastepnej ciąży, itp.

Że też te obie grupy mam nie mogą się jakoś zmówić i wymienić rolami.
Niechaj te rodzicielki, które chcą do pracy, wracają do swoich służbowych obowiązków a te co chcą po prostu ‘pracować’ tylko na etacie mamy, niechaj mogą sobie na to pozwolić.

Czy świat byłby lepszy gdyby każda mama znalazła się w swojej upragnionej grupie?
Czy dzieci byłyby szczęśliwsze przez to, że ich mamy byłyby spełnione i zadowolone?


Comments

Macierzyństwo — 2 Comments

  1. Ja jestem tylko mamą i dobrze mi z tym, oczywiście względy finansowe byłby lepsze gdybym pracowała, ale bycie z dziećmi jest bezcenne za wszystko inne płacę kartą:-).

  2. Gdyby wszytsko było takie proste nie byłoby powodów do dysput filozoficznych i chyba świat wyglądałby jak w roku 1984 … Każdy ma inny temperament, potrzeby. Ale zgodzę się z jednym, ze przez pierwsze 2 lata życia dziecka na pewno warto poświęcić swój czas tylko dzieciom. Chociaż spędzenie 2 lata tylko w domu jest nie lada wyzwaniem. Nie samym chlebem człowiek żyje i kazdy z nas ma w sobie egoistę, którego czasammi trzeba dopieścić dla zachowania zdrowia psychicznego :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *