Znowu potrzebuję pomocy kulinarnej!
Tym razem w sprawie śledzi.
Udało się, nabyłam matijasy w rosyjskim sklepie, piękne filety w plastikowym opakowaniu. Byłam pewna, że są w zalewie octowej i moim zadanie polegało na przygotowaniu je na święta na dwa sposoby: w oleju i w śmietanie.
Okazało się jednak, że cały ten kilogram śledzi przebywa w zalewie olejowej.
O zgrozo!
Co teraz?!?!?!
Jak mam się za nie zabrać?!?!

Wszędzie pełno wspaniałych porad i przepisów co do śledzi. Najpierw trzeba je moczyć, czasem dwie godziny czasem 24. Potem ten olej lub ta śmietana, albo ocet, jeśli ktoś chce.

Ja właśnie chcę w oleju, w occie i w śmietanie. Na trzy sposoby.

Czy moczyć te oleiste matijasy?
Czy nie moczyć?
Czy zalać je dodatkowo olejem słonecznikowym z cebulą i przyprawami, jesli one już w tym oleju leżały jakiś czas w opakowaniu?
Czy mogę te oleiste filety teraz zalać zalewą octową i wyjdą takie pyszne jak powinny?
No i co z wersją śmietanową?

Same w sobie takie wyjęte prosto z opakowania są całkiem smaczne…

Czekam na Wasze porady, w komentarzach lub mailem.
Liczę na Was jak zwykle moi drodzy czytelnicy, liczę na Was jak na te moje babcie, które z pewnością wiedziałby co zrobić, no ale już ich niestety o poradę poprosić nie mogę.


Comments

POMOCY! — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *