Sadzilam te cebule i myslalam sobie jakie to niezwykle, ze taka zdrowa bulba w zimnej, wilgotnej ziemi nie zgnije, a wrecz przeciwnie, zrodzi sie z niej piekny kwiat. Skad ona wie? Jak ona wyczuwa, ze to niemile z naszej ludzkiej persepektywy srodowisko (ziemia kojarzy sie nam przeciez z procesem psucia, gnicia) jest dla niej swoistym rajem?

Podobnie z ziarenkami.
Takie maciupkie ziarenko, przysypane ziemia milion razy ciezsza od niego, a jednak wie, ze czas przebudzic sie ze snu, wie ktoredy jego pedy przecisna sie do swiatla, wie gdzie rozciagna sie jego korzenie.
Gdyby cokolowiek milion razy ciezszego od czlowieka przygniotlo go, nie ma mowy by czlowiek ten pokonal taki ciezar i rozwijal sie z ogromna energia.

Cudy istnienia…


Comments

P.S. do poprzedniej notki — 1 Comment

  1. Tak cudy istnienia i jak się o takim czymś pomyśli to na chwilę przestają być ważne inne przyziemne rzeczy.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *