W niedzielę zaczęło boleć mnie gardło.
W poniedziałek wytrzymałam moje 10 godzin w szkole, ale wieczorem ległam powalona katarem.
We wtorek nie poszłam do pracy i przeleżałam cały dzień w łóżku.
W środę pani od angielskiego odwołała lekcję, bo się rozchorowała, wiec byłam tylko w pracy i na matmie.
Dzisiaj w pracy kaszlę jak gruźlik. Odwołałam moją gimnastykę i jutrzejszą wizytę u dentysty. Nie lubię odwoływać tych wszystkich spotkań, obowiązków, nie lubię opuszczać lekcji, zwalniać się z pracy. Nie lubię chorować. Chociaż jeśli już choruję to różnię się chyba tym od innych chorych, że naprawdę bardzo lubię leżeć w łóżku. Leżę i gapię się na moje ulubione seriale, czytam książki i czasopisma Mathy Stewart (mój mąż zaprenumerował mi już chyba wszystko co ona podpisuje swoim nazwiskiem).
W najbliższą niedzielę w naszej parafii coroczny Oktoberfest – do tego czasu muszę być zdrowa!


Comments

Kaszel i katar — 1 Comment

  1. Życzę zdrowia i pozdrawiam, u mnie w domu też panuje choroba i wszystkich dopadła.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *