Po tych wakacyjnych wojażach tak bardzo potrzebuję być w naszym domu, że absolutnie nie chce mi się z niego nigdzie ruszać. Tak, ktoś mógłby nazwać moje domatorskie życie ekstremalnie nudnym, ale ja tak nie czuję. Ja kocham być w domu, krzątać się po nim, coś uporządkować, coś ugotować, rozwiesić pranie, przeczytać kila stron książki, przejrzeć marthowy miesięcznik, odebrać telefon od męża dzwoniącego z pracy, pogapić się po raz milionowy na Friends’ów, pobawić z kotami, no i oczywiście trochę pogooglać.

W samolocie do polski Grzegorz zapytał się czy czuję jakbym wracała do domu.
Nie.
Mój dom jest teraz w Kalifornii.
W Polsce jest nasze mieszkanie, jest nasza rodzina i grono przyjaciół, które zawsze na nas czeka.
Ale dom mam tutaj.
Tu gdzie nasza sypialnia, nasza kuchnia, nasz ogródek, nasze zwierzaki, nasza parafia…


Comments

Dom — 2 Comments

  1. Wasz dom ;) jak to mówią tam dom Twój, gdzie serce Twoje ;)
    Dom to Wy, tworzycie go w każdym miejscu w którym mieszkacie ;)
    Wszystko pozostałe to przyzwyczajenia, te same twarze sąsiadów, sklep w okolicy, rytuały. NIe wązne gdzie, ważne, ze razem ;)

  2. No a my się jednak nie spotkałyśmy tutaj w Warszawie, tylko nasi mężowie spokojniejsze głowy mają:-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *