Jakiś czas temu opisałam amerykańską chorobę opakowań, a niedługo potem obśmiałam inną tutejszą chorobę, chorobę wyborów, np. wyborów między produktami ekologicznymi/organicznymi a nie.

Taką oto hipokryzję spotykam w sklepach Trader Joe’s.
Sklep wypełniony różnoraką klientelą.
Kupujący to z pewnością ludzie, którzy zaciekle walczą o niezaśmiecanie naszego globu, o pokój na ziemi i żywność dla wszystkich głodnych istot.
I właśnie tym wyżej wymienionym ani trochę nie przeszkadza fakt przedstawiony na poniższych zdjęciach.



Znakomita większość owoców i warzyw w tym sklepie jest pakowana w takie oto plastikowe pojemniczki.
Miliony Amerykanów we wszystkich stanach tego kraju nabywają pomidory, ogórki, jabłka, truskawki, brzoskwinie nie na wagę tylko właśnie na opakowanie.
Każdego tygodnia śmieciarki opróżniają niebieskie pojemniki z tych ton plastikowych odpadów.
Mało tego, hipokryzja organiczności danego owocu lub warzywa sięga szczytu gdy widzę na nim małe naklejki z numerkami lub kodami paskowymi. Nawet jeśli ten produkt nie zawiera w sobie całej tej okrutnej chemii to czy klej, farba i papier użyty do produkcji tych idiotycznych naklejek też są organiczne? Te plastikowe opakowania, wyprodukowane w maszynie obsługiwanej być może przez (głodne!) chińskie dzieci, mają prawo wchodzić w skład czegoś co się promuje nazwą ORGANICZNE?!?!

Och jak ja nie cierpię ludzi oblepionych pacyfkami, zaangażowanych w obronę lasów, zwierząt, zagorzałych przeciwników wojny, wegetarianów, ale codziennie kupujących produkty w wyżej wymienionym sklepie, opakowane i obklejone jak tylko się da. Półki uginająca się pod ciężarem owoców kiwi a każdy z nich opasany paskiem papieru z wyraźnym napisem ORGANIC.
AAAAAAAAAAAAAAA! Hipokryci!
Protestuję!!!

P.S Żeby nie było, że jestem całkiem anty, niektóre produkty z TJ naprawdę bardzo lubię. Nie akceptuję tylko opakowań. I hipokrytów. A jeśli chodzi o naklejki, to nawet znam wieloletniego kolekcjonera, któremu dostarczałam ‘eksponatów’ do jego licznej arcyciekawej kolekcji. Cóż złego może być w takiej maciupkiej naklejce? Zakodowana informacja o produkcie i cenie.
Ale miliardy tych naklejek? Na pojedynczych owocach lub warzywach, zwłaszcza, że ich opakowanie jest już odpowiednio oznaczone. NIE!


Comments

Czy aby na pewno organiczne? — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *