Comments

Nie Lubię — 4 Comments

  1. Ja chętna na ten biznes, mnie też to przeszkadza ale racją jest że czasami bardzo trudno się pozbyc tych karteczek.

  2. Nalepkom śmierć! Do białości doprowadza mnie widok płyty, a na niej: RMF FM najlepsza muzyka, NAJ, MACHINA, PRODUKT ROKU, TNIEMY CENY… A już szczytem jest naklejanie hologramu na folię. Ważne by było przaśnie i z przytupem.

  3. A na takie nadrukowane na okładce książki ceny z kodem kreskowym tysh to działa ? ;) Bo tego pieroństwa, za przeproszeniem, nawet zamazać się nie da :( I co? Pozostaje naklejką w kształcie kwiatka albo wielkiego serducha zakleić …

  4. Cholerka, mam to samo-zdrowa obsesja odklejania, energo i czasochłonna.
    Ale niektórzy lubią flakon perfum z naklejką 450 zł.ustawiony na pozór niedbale, w widocznym miejscu. A już naprawdę naprawdę zabawne są buty z naklejką 25 zł na podeszwie.
    Sama ostatnio,z braku energii, uważności i czasu, wystartowałam na dużej imprezie z nieodcięta ceną na bluzce, która majtała sie na sznurku na plecach. Gdzie był meżczyzna, który powinien był to zuważyć przed wyjciem?
    A już najzabawniej, jak zmyślam koleżance skąd mam taką ładną torebke Prady,i opowiadma jak to ją kupiam w Rzymie/na Sycylii, czy gdzieś tam, a na torebce przyklejona cena 12 zł(lumpex).
    Na szczęscie śmiejemy sie obie z tego, bo okazuje się że jej buty Manolo B.to też zakup z drugiej ręki i tylko 100 euro na Allegro.
    Grunt, to mieć kulturalne i empatyczne koleżanki:-))

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *