Comments

List do Dana Browna — 2 Comments

  1. No napewno taka ksiazka sprzedawala by mu sie jak cieple buleczki. Ja osobiscie przestalam czytac jego ksiazki. The Da Vinci Code przeczytalam jednym tchem w ktores niedzielne popoludnie (dawno dawno temu) natomiast Anioly i Demony zaczelam kilka miesiecy temu i skonczyc nie moge…a moze powinnam powiedziec ze mi sie nie chce.. Najsmieszniejsze jest to ze chyba pierwszy raz zdazylo mi sie nie doczytac ksiazki…nie mam czasu i chyba juz mnie jego pisanie tak bardzo nie ciagnie.

  2. Ja szczerze Mr. Browna do bibliteczki nie zaprosiłam. Z braku czasu i aktualnej lektury, w drodze wyjątku, po długim vacatio legis kinematograficznym obejrzał w końcu ekranizcję Kodu da Vinci …. Rzeknę tylko, oglądać jakoś się to ogląda, ale na kolana mnie nie powaliło, wszeka cheć na przeczytanie ksiazki gdzieś się, hen, rozwiała. Anioły i Demony… nawet nie ma zbytnio czego komentować. To może mArysiu zaadresuj do kogoś innego, kto z twojej naprawde ciekawej formuły wyskrobie coś lepszego :)
    Co z współczesnych polecam każdemu? Johna Grishama. Czoiwek z wiekiem coraz grubsza ma skóre, inne spojrzenie na świat, a to latach wielu trafiła mi w ręce ksiązka, która zdoła z oczu moich wydusić łzy. The Chamber – najlepiej w oryginale, bo nie wiem czy jest polskie ywdanie tej powieści.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *