Tag
Ta nazwa kojarzy mi się z:
1. Edytorem tekstu TAG, pierwszym programem komputerowym, za pomocą którego moje wypracowanie z polskiego w pierwszej klasie liceum przepisałam z wersji papierowej (papier kancelaryjny w linię – pamiętacie?) na wersję elektroniczną zapisaną na dyskietce 5’25” (taka duża miękka dyskietka – pamiętacie?)
Nauczyciel od informatyki tłumaczył nam jak działa ten program i gdy pytał: “Rozumiecie?” odpowiadaliśmy”Tag profesorze!”
2. Podpisami mojego brackiego. Tag jest podpisem grafficiarzy i członków subkultur (np. hiphopowców). Często pisany jest jedną kreską i ma charakterystyczny powyginany kształt. Mój brat ostro tagował.

Wymyśliłam sobie, że pogrupuję moje notki. Każdą taką grupę notek odpowiednio nazwę, znaczy przypiszę jej tag. Nazbierało się tych wpisów sporo i niektóre z nich układają się w ciekawe rozdziały, z różnych etapów mojego życia.

Tagowanie powoduje, że odwiedzam archiwum i chwilami aż oczom nie wierzę, że były takie miesiące, gdy dodawałam kilka notek DZIENNIE! To były czasy…:-)


Comments

Tagi — 2 Comments

  1. Tak tak tagowanie jest potrzeba i ja z tego korzystam na twoim blogu tylko brakuje mijednego odnośnika jak poznałaś swojego męża, chyba że nieuważnie czytałam, a powiem że z czystej ciekawości bym sobie poczytała. Pozdrawiam,

  2. Za starych dobrych czasów się ostro blogowało. Ludzie nie nadążali z czytaniem wpisów, a blogerzy z czytaniem i odpowiedziami na komentarze :)

    U siebie – jako że jestem po trosze ilustrowany – zdecydowałem się otagować wszystkie notki, które zawierają ilustracje, ale któregoś pięknego dnia postanowiłem zmienić dizajn (tu niechcący zapomniałem o tagach) uprzednio nie zapamiętując starego z tagami i tagy odeszły w zapomnienie…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *