Proszę, proszę, to się wierni czytelnicy rozpisali pod poprzednią notką.
Jak za starych dobrych czasów, gdzie moje (głównie austriackie) notki prowokowały dyskusje.
Potem była przerwa w komentowaniu, podyktowana moim brakiem ochoty na ich czytanie. Zamknęłam czytelnikom buzię, bo co poniektóre ich wypowiedzi były niefajne.
Bywało też tak, że w archiwalnych notkach, pojawiały się niespodziewanie komentarze iście wulgarne, przypadkowe, spamowe.
Ale odkąd zaprzestałam współpracy z blog.pl i moje pisanie trafiło na prywatną www, a panel administracyjny powierzyłam WordPress-owi, wszystko mam pod kontrolą. Czytelnicy komentują mile i niemile, a ja autoryzuję ich wpisy lub nie.
Oto moja władza:-)


Comments

Komentarze — 1 Comment

  1. Odkąd blog.pl przeszedł we władanie onetu spodziewałem się konkretów na stronie, a tymczasem – piękne belki i wszędobylskie reklamy. Mija rok za rokiem i nie zmienia się nic. Też myślałem o WordPress, skoro się zdecydowałem na własną www, ale to wciąż powierzanie czegoś komuś, a mnie by się marzył własny system komentarzy, np. jak ma Bartek Pogoda.

    Z drugiej znów strony, jestem sentymentalistą i daje blogowi szansę… :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *