Archive for 2010
« Previous EntriesLenistwo
czwartek, Grudzień 30th, 2010Lenistwo okrutne ogarnęło mnie na tą końcówkę 2010 roku. Nic mi się nie chce. Nic. I co jest w tym najcudowniejsze – nic nie muszę! Nic nie musi mi się chcieć! Nic a nic! I jeśli potrwam w tym nicnierobieniu calutki dzień to świat się nie zawali. Fantastyczne jest to moje życie! Siedzę w pokoju [...]
Jestem inna
środa, Grudzień 22nd, 2010Jestem inna. Tak się moje losy potoczyły, że wszystko uklada się w innym czasie niż powinno. Powinno? A kto ustala zasady jak być powinno? Jak jest prawidłowo, normalnie, a kiedy występują odchylenia od przeciętnej? Załóżmy jednak, że ja, że moje życie skrajnie od normy odbiega. Mając siedem lat przestałam mieć mamę. I chyba tyle samo [...]
Hipopotam
wtorek, Grudzień 21st, 2010Oto najlepsza świąteczna piosenka jaką kiedykolwiek słyszałam. Oto piosenka, która w niesamowity sposób pobudza moją wyobraźnię do tego stopnia, że ja również chciałabym znaleźć hipopotama pod choinką. Mamy przecież garaż na dwa samochody, mogłabym go masować, mogłabym się z nim bawić i z pewnością jako wegetarianin ten zwierz by mnie nie zjadł. Wysłuchajcie, zaśpiewajcie, zatańczcie, [...]
POMOCY!
wtorek, Grudzień 21st, 2010Znowu potrzebuję pomocy kulinarnej! Tym razem w sprawie śledzi. Udało się, nabyłam matijasy w rosyjskim sklepie, piękne filety w plastikowym opakowaniu. Byłam pewna, że są w zalewie octowej i moim zadanie polegało na przygotowaniu je na święta na dwa sposoby: w oleju i w śmietanie. Okazało się jednak, że cały ten kilogram śledzi przebywa w [...]
Jesień w ogrodzie
piątek, Grudzień 10th, 2010wiśni spadły liście
Na oslode…
środa, Grudzień 8th, 2010… mojej dlugiej i stresujacej srody
O aborcji
sobota, Grudzień 4th, 2010Maria była w ciąży. Józef mimo iż bardzo ją kochał był tym faktem przerażony. Ona zresztą też. W tamtych czasach ludzie nie wybuchali radością na widok kobiety ciężarnej wiedząc jednocześnie, że ta nie ma męża czy wręcz nie zna ojca dziecka. Teraz jest inaczej. Teraz jest tyle tolerancji, akceptacji i wsparcia. Ups, stało się, ale [...]
Wianuszek Adwentowy
piątek, Grudzień 3rd, 2010Pierwszy tydzień Adwentu.
O świętach przed świętami
czwartek, Grudzień 2nd, 2010Ja nie wiem czemu tak mam, ale co roku chce mi się dużej Wigilii. Chcę od wczesnego rana w kuchni gotować i piec. Chcę dekorować stół zaczynając od sianka pod białym obrusem. Niech będzie talerzyk na opłatek, dodatkowe nakrycie i Pismo Święte, z którego czytamy ewangelię według świętego Łukasza 2:1-14. Niech na stole pachną tradycyjne [...]
Z serii: Kompromisy małżeńskie
środa, Grudzień 1st, 2010Odległy już czas temu koleżanka z pracy zaprosiła mnie do swojego krakowskiego mieszkania. Podając cytrynę do herbaty zeszłyśmy dzięki tej własnie cytrynie na temat kompromisów, którym poddają sięmałżonkowie by zgodnie żyć. On wyniósł ze swojego rodzinnego domu takie przyzwyczajenie, a ona inne. Jego mama robiła to tak, jej mama siak. W jego domu tradycja, w [...]
« Previous Entries







