Archive for 2009
« Previous EntriesGdybym…
wtorek, Grudzień 29th, 2009Gdybym przyszła na świat jako chłopiec, wielce prawdopodobne, że dzisiaj byłabym katolickim księdzem.
Refleksje o Świętach po Świętach
poniedziałek, Grudzień 28th, 2009To moje drugie święta Bożego Narodzenia w Stanach. Białe tylko w piosenkach bo za oknem deszcz przeplatany z pięknym słońcem. Choinkę nabyliśmy w drugim tygodniu adwentu, za późno jeśli chodzi o obyczaje Amerykanów (ci w znakomitej większości kupują to drzewko w weekend po Święcie Dziękczynienia) za wcześnie jak na polskie obyczaje (w naszej rodzinie choinka [...]
Polacy…
sobota, Grudzień 12th, 2009… pijacy. Tak, to sie nawet rymuje. Sama nie wiem czemu akurat teraz sobie o tym pomyslalam… Taki pijacki ten nasz polski narod. Alkohol. Dla mnie moglby kompletnie nie istniec. Mam kilka moich uzaleznien (slodycze & net) ale absolutnie nie alkohol. Byl taki czas w moim zyciu, ze wlewalam w siebie wina, piwa i wodki [...]
Chicago na chwile
niedziela, Listopad 29th, 2009Lot z Paryza wysmienity, uwielbiam podroze w klasie biznesowej, w ogole nie czuje zmeczenia, raczej dobra zabawe. Ilosc gier i filmow, przewygodne rozkladane fotele i opiekuncze stewardesy czynia wielogodzinna podroz niezwykle sympatyczna. Siedzimy w Red Carpet Club’ie na lotnisku w Chicago i czekamy na nastepny samolot do San Francisco. Poznym wieczorem (czasu PDT) dotrzemy do [...]
Obowiązkowo w berecie z antenką
piątek, Listopad 27th, 2009Jesień w Paryżu
poniedziałek, Listopad 23rd, 2009Ważne to dla nas miasto, ważna to dla nas pora roku. Tutaj jesienią się poznaliśmy. Dzisiaj Paryż szary, wietrzny, deszczowy, ale jak zawsze piękny, piękny jeszcze bardziej gdy się do niego przybywa ze Stanów. Jetlag silniejszy niż wszystkie dotychczasowe, wczoraj przylecieliśmy, w nocy nie mogłam spać a dzień upływa mi na ogólnej nieprzytomności. Chodząc po [...]
Przyłapane
piątek, Listopad 20th, 2009Jak robią to muchy… Foto by Ma®ia
Stało się!
piątek, Listopad 20th, 2009Poszłam na angielski, lekcji prawie nie było, bo nauczyciel rozmawiał ze studentami indywidualnie. Mnie chyba jako słodki deser, zostawił sobie na koniec. Siedziałam wpatrzona w komputer, więc z nudów założyłam konto na Facebook. Tam mnie jeszcze nie było. Już od kilku lat słyszałam o tym portalu, ale trochę się wzbraniałam. W końcu uległam tej ogólnie [...]
First Anniversary
czwartek, Listopad 19th, 2009Nauczylam sie w mojej pracy wiele, ale jednego najbardziej:-) W amerykanskich biurach kazda okazja do swietowania jest dobra. To nie musi byc wystawne jedzenie, to nie musi trwac 8 godzin – troche slodyczy, 15 minut razem, by pogadac nie-o-pracy, jakies zyczenia, gratulacje i radosc z danej okazji. Dzisiaj mija dokladnie rok odkad zaczelam pracowac w [...]
Lubię
piątek, Listopad 13th, 2009Nawet tutaj w ciepłej, słonecznej Kalifornii są pory roku. Oczywiście, że różnią się od tych polskich, ale jedno pozostaje niezmienne: lato jest ciepłe, zima jest chłodna. Dzisiaj temperatura za oknem 13 stopni C i nieśmiałe słońce. Czekamy na deszcze. Zamiast białego śniegu, pada tutaj deszcz przez wiele, wiele dni. Zatem ze względu na te pory [...]
« Previous Entries







