W tym samym dniu, trzy kobiety, trzy moje czytelniczki, nie znające się wzajemnie napisały:
Małgosia na naszej-klasie „nie ukrywam że brakuje mi Twojego bloga”
Ania w mailu: „czemu nic nie piszesz na blogu? Juz 2 miesiące Cię tam nie widziałam :-(„
Joasia na gg: „co tam u Was!!?? na blogu ciiszaaaa nic nie wiem”

Ach!
Oczywiście po powrocie z wakacji porwał mnie wir nauki i innych ciekawych zajęć, o których zawsze chcę napisać na blogu i na chceniu się kończy.
Dzisiaj podjęłam decyzję: przynajmniej raz w tygodniu będę zasiadała przed kompem jako pisarka tego mojego elektronicznego pamiętnika. Za nic nie chcę utracić grona moich wiernych, sympatycznych czytelników.

Mam się dobrze, małżeństwo jak najbardziej mi służy, to już szósty miesiąc z obrączką na palcu. Czasami doskwierają mi rozterki emigranta, ale na to nie ma rady, trzeba przywyknąć. Trochę to jeszcze potrwa, albo i zawsze… Napiszę o tym na pewno więcej.


Comments

Piszą — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *