W piątek po raz pierwszy jako mąż i żona wybraliśmy się do kina.
To oznaczało dla mnie po raz pierwszy obejrzeć na dużym ekranie film w oryginale bez polskich napisów. Dałam radę!:-) “Indiana Jones and the Kingdom of the Crystal Skull” – nawet nie wiem jak to Polacy przetłumaczyli. Jak dla mnie świetny film. Spodziewałam się papki si-fi UFO z zielonymi ludkami, a jednak Spielberg zachował ton przygody, trochę mrówek, węży i kilka nawiązań do poprzednich trzech części. Najwięcej chyba do pierwszej.

W przyszły piątek po raz drugi jako mąż i żona wybierzemy się do kina.
Przez ostatni miesiąc, w wolnych chwilach, wpatrywałam się w kolejne odcinki serialu „Sex and the City”. Obejrzałam 6 sezonów na dvd, wczoraj ostatnie dwa finałowe odcinki, które oczywiście całe przepłakałam. Ależ się rozklejam na filmach, wiele sytuacji, jakże fikcyjnych, bo to przecież tylko film, potrafi mnie naprawdę bardzo wzruszyć.
30 maja premiera filmu „Sex and the City”. Mamy już bilety, doczekać się nie mogę!
Więcej o serialu i o filmie napiszę innym razem.

Dwa lata temu mieszkając w nie umeblowanej kawalerce na Nowym Mieście w Warszawie, bez mediów, typu telewizja i net, wieczorami albo czytałam ksiązki, albo oglądałam filmy na komputerze. Jednym z takich filmów był kawałek pierwszego sezonu Sexu, dołączanego do jakiejś kolorowej gazety, oczywiście z polskimi napisami.
W ubiegłym roku, moja kuzynka oglądała sezon po sezonie Sexu, ale bez polskiego tłumaczenia. Podziwiałam ją, zazdrościłam jej, myślałam, że ja to nigdy nie poznam angielskiego na tyle, by swobodnie oglądać filmy w oryginale. Okazuje się, że poznałam. Że daję radę, że rozumiem, że płaczę, że się śmieję w niebogłosy, że nie jest to niemożliwe.
Grzegorz sprezentował mi 11 sezonów „M.A.S.H.” odlegle inny temat od „Sex and the City”
ale ten serial też bardzo lubię!


Comments

Kino Bambino — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *