Nie było Wieczoru Panieńskiego za to będzie Notka Panieńska.
Taka ostatnia wpiska panny.
Jutro ślub.
Dokładnie rok po zaręczynach.
365ty dzień narzeczeństwa dobiega końca.
To był piękny rok.
Przyniósł milion zmian i każda z nich na lepsze.
Takiego szczęścia jakie mnie spotkało pragnę życzyć każdemu!

Spoglądam dzisiaj wstecz na moje życie. Na kilka poprzednich lat. Blogowe archiwum zapełnione wpisami smutnymi, rozpaczliwymi, pesymistycznymi. Czasami wierzyłam, że moje życie się odmieni, czasami się poddawałam, bo nie miałam na tą wiarę, na marzenia, siły.
Tutaj napisałam jak bardzo pragnę mieć swój dom, choćby małe mieszkanko:
http://blogfilipinki.com/2004/04/26/marzenie/
Po dwóch latach na bloga trafiły te wpisy:
http://blogfilipinki.com/2006/03/23/odpadam/
http://blogfilipinki.com/2006/04/01/przeprowadzka-2/
Po kolejnych dwóch latach pojawia się dzisiejsza Notka Panieńska, pisana dzień przed ślubem.
I ja w ogródku przed domem z kwiatkami.

1.jpg2.jpg3.jpg4.jpg

Bajka o Sierotce Marysi przemienia się w bajkę o Kopciuszku, w której też odgrywam tytułową rolę. Pojawił się książę i złe czary prysły. Ale musiałam na to poczekać, musiałam się do tego przygotować.

Jest mi bardzo dobrze, jestem szczęśliwa, Bogu dziękuję, że modlitwy nie tylko moje, zostały wysłuchane. Ogromnie cieszę się, że nie muszę tego wszystkiego udowadniać poprzez umieszczanie dziesiątków zdjęć w galerii na naszej-klasie.pl

Dobry Bóg ma swoje sposoby by połączyć dwoje ludzi, pozwolić by się odnaleźli, nieważne jak daleko od siebie żyją. Tym razem z duchem czasu, wykorzystał komputer, Internet, przeglądarkę. Czy spotkalibyśmy się na tym świecie gdyby nie google?

Tydzień temu grupa R.C.I.A. z którą spotykaliśmy się w każdy czwartek od września w kościele, przygotowała nam niespodziankę. Ogromny tort weselny i kartkę z życzeniami.
Dzisiaj w szkole, moja klasa obdarowała mnie prezentami, dolarami, życzeniami. Też niespodziewanie. Takie to wszystko miłe, tak dobrze wiedzieć, że są obok nas ludzie, których raduje nasze szczęście, którzy nam dobrze życzą.

Dziękuję za wszystkie życzenia, które otrzymuję w mailach i pocztą tradycyjną!
Dziękuję moim czytelnikom, zwłaszcza tym, którzy czytali mnie gdy było smutno i pesymistycznie i czytają nadal. Wiem, że ostatnio nie ma co czytać;-) może po ślubie się to zmieni:-)

Tym razem bez tradycji i przesądów. Nie będzie czegoś pożyczonego, nie będzie czegoś niebieskiego. Będą perełki na szyi – przecz z przesądami!

I największe moje życzenie z tej okazji: oby nasze małżeństwo nigdy nie powtarzało błędów małżeństw naszych rodziców!

A za rok drugi ślub, kościelny, w Gdańsku, w mieście w którym przyszłam na świat.

Greased Lightbox

+

Loading image

Click anywhere to cancel

Image unavailable

 


Comments

Notka Panieńska — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *