Książkę „Cena wody w Finistere” napisaną przez Bodlin Malmsten znalazłam pod choinką. Kilka tygodni przez świętami wspomniałam o niej w liście do Mikołaja. Przeczytałam, polecam, jeśli ktoś lubi poetycki, lekki, zwyczajny, prosty język.
W głównej bohaterce odnajduję cząstkę siebie.

Oto fragment, który jest odpowiedziom na pytanie, czemu tak niewiele ostatnio piszę:
„To, co chcę napisać, pisze się samo, ale nie daje się przepisać. Nie ma nic do dodania. Nic nic nic. Jedyne wyjście to napisać książkę pod tytułem Szczęście pisze na biało i zostawić sześćset nie zadrukowanych stron, ale ja nie jestem aż tak awangardowa.”

To prawda, szczęście pisze na biało. Czuję to całą sobą. Mam o czym pisać, ale jak o tym napiszę, to i tak nie będzie to. Będę jednak próbować.


Comments

Szczęście pisze na biało — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *