Kultowy serial dla młodzieży wyprodukowany w Kalifornii w latach 90tych. Z uzależnieniem wręcz śledziłam losy bohaterów, wzdychałam i zazdrościłam. Chciałam mieć takich samych przyjaciół, chodzić do tych samych szkół, mieć takie kolorowe życie. Moje przybierało wtedy różne odcienie szarości. Przesadzam. Było trochę zieleni, od lasów, które otaczają Witomino. Było żółto od słońca, któremu zdarzało się pięknie świecić na gdyńskim niebie. Było czerwono od nowych wielkich samochodów coca coli (pierwsza rozlewnia w Gdyni). Niebiesko od Bałtyku. Miałam roześmianych znajomych, dzięki którym żyło mi się weselej. Miałam kilka podstawówek i jedno liceum. Ale żadna z tych szkół choć w ułamku procenta nie przypominała tej z serialu.
Dlaczego?
Bo życie to nie serial?
Zła odpowiedź.
Obecnie nie odgrywam roli w żadnym serialu, a każdego dnia czuję się jak bohaterka BH 90210. Każdego dnia biorę udział w lekcjach angielskiego na pobliskim college’u.
I jest prawie tak jak na filmie. Budynek wspaniały, nowy, dużo w nim wolnej przestrzeni. Klasy wyposażone w najnowszy sprzęt, hajtek na maxa. Biurko nauczyciela zautomatyzowane w każdym calu. Chcesz uczyć na stojąco, naciskasz guziczek, blat wysuwa się w górę i powstaje katedra wręcz:-) Białe tablice, wysuwający się z sufitu ekran, projektor multimedialny i rzutniki foliowe w każdej sali. Laboratoria komputerowe wyposażone w delle, macki, drukarki, skanery, kopiarki. Wszystko dla nauczycieli i studentów. Tylko korzystać!
A sami wykładowcy?
PRZEMILI!
CIERPLIWI!
NAUCZAJĄCY!
Załóżmy, że masz wykształcenie średnie ogólne. W starym trybie to było 8 lat podstawówki plus 4 liceum. Ile razy przez te 12 lat usłyszałeś z ust nauczycieli wysłane pod Twoim adresem, (lub kogoś innego z uczniów), że jesteś idiotą, nierobem, leniuchem, nic nie wartym człowiekiem, tępakiem, głąbem, głupkiem, chamem, że na szóstkę to Bóg, na piątkę to nauczyciel, a ty durniu może dostaniesz DOSTATECZNĄ!!!!! Mój przedmiot jest najważniejszy i tylko tego macie się uczyć!
Ilu miałeś nauczycieli, którzy wymagali wiedzy, ale nie potrafili za nic jej przekazać? Nie umieli uczyć. Byli okrutnymi pedagogami, nie mieli pojęcia o podstawowych zasadach motywowania uczniów do pracy, a ich ocenianie nijak się miało do realnej wartości pracy ucznia.

Od kilku miesięcy uczęszczam na lekcje angielskiego. Nie ma spotkania z nauczycielem, na którym klasa nie usłyszałaby pochwał, słów uznania za trud wkładany w naukę, słów pokrzepienia i wsparcia dla tych, którym nauka języka przychodzi trudniej. Dlaczego nie mogłam doświadczyć tego w moich ojczystych szkołach? Dlaczego musiałam wypatrywać tego w hollywoodzkich serialach?
Kim bym była dzisiaj gdybym swoje pierwsze kroki stawiała w (może amerykańskiej?) szkole z normalnymi, ludzkimi, dobrze przygotowanymi do wykonywania swojego zawodu, pedagogami?

Nauczyciele chcą więcej zarabiać? Za co? Za to, że ubliżają, upokarzają, wydzierają się na swoich uczniów? Za to, że nie potrafią ich zdopingować do uczciwej pracy, za to, że nie potrafią ich wesprzeć w trudnościach?

A gdyby zarabiali dużo, godnie, sprawiedliwie, to czy ich stosunek nagle by się odmienił, czy byliby mili, cierpliwi, czy dobrze by uczyli?

Miałam nauczycieli bardzo dobrych, ale miałam też takich, którym po pierwszej przeprowadzonej przez nich lekcji powinno było odebrać się prawo do wykonywania zawodu. Dożywotnio! Robili znacznie więcej krzywdy swoją osobą niż jakiegokolwiek pożytku.

I na koniec trochę z innej beczki dodam: to nie szkoła wychowuje dzieci i młodzież. Wychowanie jest podstawowym obowiązkiem rodziców. Jeśli rodzice nie są w stanie temu sprostać, to nie oczekujmy tego od szkoły. W szkole mamy się uczyć pisać, czytać, liczyć, myśleć.

Winą za samobójstwo uczennicy z Gdańska należy obciążyć rodziców tej dziewczynki i rodziców chłopców, którzy ją molestowali, a nie tych właśnie chłopców. Oni pokazali co ich tatusiowie wyprawiają z ich mamusiami. Tego nauczyli się w swoich domach, a nie w szkole! Jakież to proste.


Comments

Beverly Hills 90210 — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *