Moje życie nieprawdopodobnie się odmieniło, nabrało wszystkich kolorów tęczy, jest takie jak według mnie powinno być. Szczęśliwe z malutkimi smuteczkami, które są, ale przez ich obecność bardziej doceniam to, jak jest mi dobrze.
Kiedyś godzinami przesiadywałam przed kompem i z ochotą opisywałam co mi się przytrafiało, co sobie myślałam, co lubiłam a czego nie. A teraz? Teraz każdego dnia coś mnie spotyka, coś sobie myślę, coś mi się podoba a coś nie, tylko, że brak mi czasu i chyba trochę ochoty by o tym pisać na blogu. Zatem i w moim pisarstwie przyszedł inny etap. Nadal ‘piszę’ w myślach, układam historie, opowiadania, spostrzeżenia, ale jakoś przestałam odczuwać tak silną ochotę na dzielenie się tym wszystkim z moimi czytelnikami, jak to miało miejsce jeszcze przed rokiem.
Dostałam nowe miejsce na swoje zapiski: nowy serwer, nową domenę.
Podróże, które odbywam dostarczają tysiące tematów na nowe notki.
Dzisiaj zakupiliśmy sprzęt do mojego biura, tzn. do pokoju, w którym będę miała swoje miejsce do pracy. Dostałam wygodny fotel, jutro dostarczą biurko i półkę na książki (strasznie dużo ich już tutaj mam), no i monitor duży do mojego malutkiego notbuka.
Wszystkie te rzeczy mają mnie zdopingować do pisania.
Ale chyba najważniejsza sprawa, która zachęca mnie do dodania tej i kolejnych notek, to fakt, że Porzeczek (znany wiernym czytelnikom), zgłosił moje zapiski do konkursu na Blog Roku 2007. Teraz muszę się naprawdę postarać, prawda? Nie może być tak, że wierni czytelnicy klikając na linka, zapewne dodanego do ulubionych, wciąż widzą notkę, którą czytali dwa miesiące temu.
Ja – do roboty!
Wy – do głosowania na mnie!:-)
Liczę na Was ogromnie!


Comments

Koń kurs:-) — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *