Trzy dni temu siedziałam w klubie na Okęciu w oczekiwaniu na samolot do Amsterdamu. Czas ten chciałam wykorzystać na dodanie notki, bo klub posiada dwa kompy z dostępem do internetu. Zabrałam się za pisanie, ale notki nie udało się dodać. Zabrakło JAVY albo jakiegoś ważnego skryptu, który pozwoliłby dodać moje zapiski na wuwuwu.
Dzisiaj piszę z Chicago, tylko kilka słów, żeby niejako uwiecznić tutaj ten czas spędzony w wietrznym mieście.

Po południu będę w San Francisco. Lot trwa przeszło 4 godziny i podczas niego przekraczamy dwie strefy czasowe.

Pozdrawiam Noworocznie! Wszystkiego Dobrego!


Comments

Takie tam… — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *